Blog > Komentarze do wpisu
koniec

 

/Genialny skrzypek/

 

 

Rozstanie po 6 latach z tą klasą nie było bolesne. Nie było też łzawe, to nie w naszym guście. Kochana, była już na szczęście, pani wychowawczyni wpadła na genialny pomysł: każdy o każdym miał napisać coś miłego. I tak oto Ruda dowiedziała się, że powinna ratować zwierzęta, bo to najlepsze, co może je spotkać; powinna też je kochać, a one powinny kochać ją. Pełno pustych frazesów, choć trafiło się kilka napisów, które w całości nie poruszały kwestii wyborujej drogi życiowej. Swoją drogą Ruda nie wiedziała, że uważają ją aż za taką zwierzomaniaczkę. Najbardziej szukała jednak Ruda innego wpisu, ciekawa była, co napisał jej M.P, coś - może nie było to wielkie coś, ale jednak coś - ich w końcu przez krótki czas łączyło, dzięki czemu uświadomiła sobie kilka rzeczy. Zrobiło jej się cholernie przykro, kiedy nie znalazła żadnego śladu jego obecności na kartce - sama przypomniała mu o obiecanym dawno winie, nie chcąc poruszać pewnych kwestii, bo i po co?. A kiedy pożaliła się niejakiej A., okazało się, że owszem napisał, ale tak, żeby nikt tego niepowołany nie przeczytał. Kilka naprawdę szczerych, krótkich zdań. Ot i Rudej zrobiło się cieplej w okolicy serca. Jednak nie jest aż taką zołzą i wiedźmą, o której chce się zapomnieć. Naprawdę to było miłe. Gdyby było można cofnąć czas, to chętnie Ruda postąpiła by inaczej w pewnych kwestiach. Ale skoro oboje skorzystaliśmy będąc ze sobą... ;). Fajnie jest patrzeć na to, jakim jest teraz człowiekiem i mężczyzną przede wszystkim, wiedząc jaki zamknięty był wcześniej. I choć Ruda była tylko katalizatorem, a prawdziwym organem sprawczym zmian jest jego obecna dziewczyna, to świetnie mieć świadomość, że ktoś "sporo" nam "zawdzięcza".

 

Wszyscy oczywiście życzyli Wrocławia. Choć sama Ruda w 2008 roku napisała, że w grę wchodzi głównie UWM w Olsztynie. :)

 

Nie zabrakło oczywiście ironicznego komentarza S.: lekarzu ulecz się sam. I jest w tym wiele prawdy. Zarzucono mi także cyt. "fochanie na beznadziejnych mężczyzn" i narzekanie + nie dostrzeganie piękna świata. Ruda lubi narzekać, świat kocha, ale nie jest wstanie nie zauważać jego wad. Ot filozofia, prosta. A ukochana wychowawczyni życzyła radości i więcej młodości - wtf?! Stwierdziła, że jestem zbyt poważna i dorzuciła kilka innych epitetów na forum klasy. Całe szczęście, że Rudą mamunia nauczyła trzymać język za zębami w takich chwilach, w innym przypadku nie poszczędziłaby słów dot. szczerości i hipokryzji. Wszystkich wyściskała, ona nie Ruda, z fałszywym uśmieszkiem, Rudej nie próbowała. Trudno jest Rudej sobie przypomnieć czy podała owej kobiecie rękę.

 

 

Są osoby, za którymi będzie tęsknić. Za lożą szyderców, za A. - komu będę zjadać kanapki, z kim będę chodzić na zajęcia, kto będzie mi mówić z czego jest sprawdzian... tfu kolokwium?

Pewien etap mamy za sobą. Na świadectwie tylko jedna trója, kilka osiągnięć - w tym w Mistrzostwach Pierwszej Pomocy Polskiego Czerwonego Krzyża.

 

 

 

ONy zaś jest na szkoleniu w Krakowie. Niewiadomo czy kryzys już za nami, ale jakby jest ciut lepiej.

piątek, 29 kwietnia 2011, raggafaya

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Ol., *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/04/30 20:39:19
Otóż to z "fochaniem" i "beznadziejnymi" to byłam ja.

Każdy koniec jest początkiem czegoś nowego, ot.

[A jakbyś przypadkiem się nie dostała na wrocławską weterynarię (wątpię, bo "kto jak nie Ty"?), zawsze możesz zostać zwierzęcym znachorem albo polską Babą Vangą ;D]
Tutaj zawartość trzeciej szpaltyNajlepsze Blogi