Blog > Komentarze do wpisu
płacz nad kotletem

w zasadzie nie płacz, a łzy, ale płacz brzmi bardziej patetycznie, i jednoczesne wchłanianie kanapki z kurczakiem. Kotlet też jakoś lepiej komponuje się z hiperobolicznym płaczem. 

 

 

 

Piekielne miłe było to, że J. podwiozła Rudą, już nierudą, na dworzec i powiedziała, że mam dzwonić w razie czego, pora nie ma znaczenia. Perwersyjną radość sprawiło Rudej spóźnienie się. A potem jej pewność znowu wyparowała.

 

Rozmowę skropiła łzami, obficie dość, obyło się bez pochlipywań i pociągania nosem, mimo to była ona całkiem racjonalna. Ciągle się ze sobą ścierać będziemy. 

Zobaczymy co, z tego wyniknie. 

//Ale przynajmniej przesłał Rudej jej ulubiony cover Garreta i teraz wreszcie ma normalny dzwonek. Szkoda, że zdjęcia przesłać nie chciał. Argument: nie, bo on ci się podoba; jest chyba lepszym argumentem niż: ponieważ nie. Ruda jest mistrzem retoryki. :)) //

 

 

Wieści z matury: Ruda poza Ziembiewiczem, którego nazwisko oczywiście napisała przez "ę", uśmierciła także Justynkę. A teraz siedzi i zastanawia się, czy praca w ogóle zostanie oceniona. Iha!

środa, 04 maja 2011, raggafaya

Polecane wpisy

  • zależność

    JA: tęsknił chociaż trochę? ON: w ogóle nic a nic. JA: :( ON: głupia. JA: twoja. ON: głupia bo moja? Ruda się uspokaja. Daje sobie czas. Nobody is perfe

  • ociekający...

    tłuszczem dzieciak był niedawno tematem pewnej rozmowy. ON: Jezu jaki on słodki [klik] JA: on jest cięższy ode mnie ON: jak będziesz mówiła, że jesteś grub

  • dobry slogan

    ON: oj tam, nie fochaj, kochaj! Dobry slogan... KOCHAJ, NIE FOCHAJ. JA: kocham nie biję. Może ONy branżę zmienić powinien? Przekwalifikować się z pracownika

  • rozmowa

     

  • Dialog

    Podstawą każdego zdrowego kontaktu, jest dialog. Dialog to rozmowa dwóch osób, podczas której nie tylko się mówi, ale i potrafi słuchać. I chyba właśnie w słuch

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/05/04 22:33:59
Phi. Przez 3 strony a4 pisałam o tym jak to Justynka kochała Zenona a on naśladował swojego ojca. I ogólnie to streściłam fragmenty i na tym zostało. Słowem-maaasaaakra. Obstawiałam Dżume i Ludzi bezdomnych, a tą cholerną granice wzięłam do ręki i odłożyłam.
ogólnie to siedzę i płaczę i modlę się o 30%.
-
raggafaya
2011/05/05 06:52:05
o, ja też liczę, że mimo tak durnego błędu dostanę 30%.
A próbna poszła mi tak ładnie... :/
-
casix
2011/05/05 21:03:49
powodzenia na maturach! :))
Tutaj zawartość trzeciej szpaltyNajlepsze Blogi