Blog > Komentarze do wpisu

znaleziono już Rudej mieszkanie, żeby było śmieszniej w okolicy mieszkania ONego. Mieszkanie jest całkiem całkiem, tylko dlaczego oni wszyscy zakładają, że Ruda się dostanie? Jeśli się dostanie to wykorzysta tę szansę, głupotą byłaby rezygnacja z dobrej uczelni. Nie, na ucieczkę Ruda jest już za duża. 

 

 

 

 

 

Z ONym relacja jest dziwna. Ma przywieźć mi moje rzeczy, mamy też jeszcze raz porozmawiać. Nie mam pojęcia o czym, bo powiedziałam już wszystko, co miałam do powiedzenia. Ale wysłucham, skoro on chce mówić. I choć to ja podjęłam tę decyzję to jest mi kurewsko źle. Ale powtarzam sobie, on zresztą też mi to powtarza, że mam się skupić na chemii.

 

Chciałabym się jutro obudzić i dowiedzieć, że to tylko sen. Pewnie, gdyby nie matura, leżałabym w łóżku i wspominała: jak fajnie było w Czechach, jak romantycznie na Grunwaldzie, jak wesoło w Kuźnicy, ale nie mam na to czasu.

 

Szkoda tylko, że mnie do niego tak strasznie ciągnie. I emocjonalnie i seksualnie i w każdy inny sposób. /I jego też zdaje się./ Spokojnie, nie tylko wy nie rozumiecie.

 

Najrozsądniejszym pewnie wyjściem byłoby zerwanie z nim kontaktu, ale to jest człowiek, przy którym nie wstydzę się śmiać, płakać, mówić o swoich problemach, rozbierać. To jest ktoś, kto nauczył mnie wielu rzeczy. Który mnie wkurzał, rozśmieszał i rozczulał. Jeśli wiecie o co mi chodzi. I owszem ranił mnie czasem, ale ja też niewiniątkiem nie byłam.

 

Staram się być, jak to się mówi?, silna. Ale zostawienie kogoś kogo się kocha nie jest łatwe. Zostawienie kogokolwiek nie jest łatwe.

 

I wszyscy w około są zaskoczeni tym, co się stało.

 

 

Ruda ma dar w kopywanie się w zawiłe historie. Nie ważne jak to się teraz potoczy, najważniejsze jest to, że nie żałuję, że dałam mu szansę, bo to było 9 naprawdę dobrych miesięcy. On się zmienił, ja się zmieniłam, nasza relacja się zmieniła, ale to jeszcze nie było to, choć mogło tym być.Okazało się, że on ma większy kogiel mogiel w głowie niż ja. Może gdyby chciał ze mną o tym rozmawiać wcześniej, a nie teraz. Ale na co komu gdybanie? Czasu nie cofnę.

 

Wiem, że jest chaotycznie i długo, ale potrzebuję wyrzucić to z siebie. Trochę jednak nie wypada iść się wypłakać w rękaw, komuś kogo się zostawiło.

poniedziałek, 16 maja 2011, raggafaya

Polecane wpisy

  • weterynaryjne przygody - pamiętacie o nas?

    Przypominam o tym, że przenieśliśmy się o tu: WETERYNARYJNE PRZYGODY : Zrobiło się ciut cieplej i już w tej chwili można zaobserwować wzmożoną aktywność kleszcz

  • Zarabianie w Internecie? Da się?

    Długo zastanawiałam się czy warto w ogóle zaczynać jakąkolwiek przygodę z zarabianiem w Internecie, bo przecież bloga prowadzę nie dla pieniędzy (w przeciwnym r

  • czarne chmury

    jeśli wydaje Wam się, że nic gorszego nie może się Wam przydarzyć, to powiem Wam z własnego doświadczenia, że czasem jak się wali to wszystko. Wróciłam do domu

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
welatas2
2011/05/16 15:48:43
Wiesz, ja chciałabym Ci tylko napisać, że nie ma ideałów. Nie ma ludzi bez wad. Jeżeli już się zmieniliście, wiesz, że możliwe jest to, abyście się dopasowali.
Miłość i takie zrozumienie, o jakim piszesz nie jest codziennością i chlebem powszednim dla wielu par. Może warto jeszcze powalczyć.
Pamiętaj - życie to sztuka kompromisów.
-
raggafaya
2011/05/16 16:04:39
ale to nie zależy ode mnie już, on musi się uporać z tym, co ma w głowie, a syf tam jest nieziemski.

zobaczymy co przyniesie ta rozmowa.

chciałabym, choć to może głupota, chciałabym, mimo że jest takim "ch.jem" - jak sam się określa, i Piotrusiem Panem.

Najpierw chemia.
-
2011/05/16 19:07:34
Ja Cię rozumiem doskonale, bo ja też mam nieziemski syf w głowie, nie jest łatwo go uprzątnąć...
-
welatas2
2011/05/16 20:14:55
Najpierw chemia:)
-
raggafaya
2011/05/17 08:32:37
może za szybko podjęłam decyzję.
Tutaj zawartość trzeciej szpaltyNajlepsze Blogi