Blog > Komentarze do wpisu
Weterynaria - pytań ciąg dalszy.

To, że Ruda nie ma gdzie mieszkać, zdaje się jej w ogóle nie przeszkadzać – w dalszym ciągu nie wysłała podania o miejsce w akademiku. To nic nie znaczące drobiazgi, Ruda ma jeszcze moment na znalezienie lokum. Będzie dobrze. Ciągle jest na etapie jarania się studiami. Zmiana środowiska dobrze zrobi Rudej. Zostało już tylko 60 parę dni do zderzenia z rzeczywistością. Nadchodzi więc czas na laickie pytania.

Bardzo powoli Ruda rozgląda się za skalpelami. Casix, jaki rozmiar? I o co chodzi z tym trzonkiem, o którym pisałaś w komentarzach? Fartuchy… Koniecznie białe i z długimi rękawami? Ruda, jak to baba, ma swój typ:

 
żródło oczywiście strona serialu NA DOBREI NA ZŁE.

Ze względu na kolor, a nie aktora ;-), no dobrze Ruda przyznaje lubi brodatych mężczyzn... . I pytanie najważniejsze: ile? Dwa? Trzy?

Czepki spożywcze?  Zeszyt do histologii ma być gładki? Ruda ma już nawet metalowe pudełeczko na kredki, tylko takie malutkie, niestety. Chyba brzmi już nawet jak przedszkolak, który za moment ma przeżyć swój pierwszy dzień  w szkole.

Biblioteka akademicka jest gdzieś w pobliżu uczelni? We Wro jest na dziedzińcu. Ruda pyta, bo nie miała czasu pozwiedzać okolicy UP, gdy oddawała dokumenty. Nad czym ubolewa.

I jedno z głupszych zapewne pytań dotyczące godzin rektorskich. Jak myślicie ogłoszą wolne w poniedziałek między weekendem a 1listopada? Ruda chciałaby jednak czasem przyjeżdżać do domu. Równie głupie dotyczyć będzie stypendiów. Zapewne na pierwszym roku nie ma sensu liczyć na "naukowe"/wyniki w nauce - jak zwał tak zwał? Są jakieś koła naukowe w Lu? Zajęcia fakultatywne od drugiego roku?

Nawet nie przypuszczacie ile Ruda dałaby, żeby przeprowadzka do Lublina nastąpiła już dzisiaj. Czas siąść do ogłoszeń i szukać dalej pokoiku, szukanie lokum na odległość to absurd. Najczystszy. Cóż zrobić. Gdzieś mieszkać trzeba. Akademik zaczyna jawić się Rudej jako wybawienie i pomysł najgenialniejszy, na jaki ktokolwiek kiedykolwiek mógł wpaść.



 

Z newsów żywcem wyjętych z życia prywatnego Rudej: nic nie jest takie, jakim chciałaby, żeby było; źle sypia; brakuje jej magnezu i potasu, chce wyjechać i zapomnieć, przestać żywić nadzieję - i nie, nie chodzi tu o to, o czym pomyśleliście w pierwszym momencie; przestać wierzyć w niemożliwe. Choć z drugiej strony skoro udało jej się dostać na wymarzone studia to dlaczego na innych polach upór ma nie przynieść efektów?

niedziela, 31 lipca 2011, raggafaya

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
casix
2011/07/31 16:22:04
ja ci odpisze na fejsie, bo mi lepiej ok? bo tu juz internetu nie mam i w jakiejs cafe siedze tylko fejs mi dobrze chodzi :D
-
Gość: , *.gl.digi.pl
2011/08/01 10:15:32
hej:)
też jestem z weterynarii z Lublina, więc jak chcesz to mogę Ci coś podpowiedzieć(:
jeżeli chodzi o trzonek do skalpela to ja mam chyba numer 8, a ostrze jednorazowe (które będziesz używała przynajmniej z 5-6 razy zanim je stępisz:P) to chyba nr 24.
Fartuch - kolor obojętnie, ale rękaw musi być długi bo inaczej będziesz cała w formalinie, czepek to już pełna dowolność może być taki jednorazowy ( który praktycznie miała cały rok) albo są na allegro takie wypaśne w różne wzorki typu kwiatki, kotki :D
Bibliotek jest blisko wydziału, razem z UMCS ją mamy, ale właśnie budują nam nową zaraz obok Centrum Kongresowego (tego budynku gdzie składałaś papiery).
Jakbyś miała więcej pytań to wal!:)
P.S. Śląsk wymiata;)
-
Gość: , *.gl.digi.pl
2011/08/01 10:22:10
aaaa jeżeli chodzi o koła naukowe to za bardzo nie wiem.
Jest jakieś internistyczne, ale to chyba trochę niewypał jest, ale nie jestem pewna nie należę więc mówię jak to wygląda z pozycji obserwatora.
Ale mam Ci coś o wiele lepszego do "zaoferowania":D Ja udzielam się w wolontariacie w lubelskim schronisku, więc jeżeli nie boisz się smrodu i takich innych przyjemnych niespodzianek to schronisko czeka z otwartymi rękoma:D ja po 9 miesiącach wyszłam z psem:D Ale uwaga jest to cholernie uzależniające:D
Ale jeżeli mam być szczera to bez takiej odskoczni bym "ocipiała"...
Najlepsze miejsce na ziemi.. na w pewnym sensie (;
www.schronisko-zwierzaki.lublin.pl/
-
raggafaya
2011/08/02 08:35:16
@casix,
jasne, smiało wal na fejsie :D

@,
Czyli na pierwszym roku nie ma zajęć w klinikach? Fartuchy tylko do prosektorium?
O koła naukowe pytam, bo ciekawa jestem jak rozgryźć kwestię styp. ministra, żeby "na piwo albo waciki uciułać" ;-).
Mówisz o wolontariacie w schronisku, tak? Rozumiem, że jako pomoc do czyszczenia boksów i szeroko pojętej opieki nad futrzakami, tak?

Nowy budynek widziałam i byłam nim zachwycona, no przynajmniej z zewnątrz:D


A to, że Śląsk wymiata to ja wiem... :)))

No to jeszcze jedno pytanie do was dziewczyny. Pytam hipotetycznie oczywiście, bo nie mam bladego pojęcia jak wyglądają te studia, jak się na nich odnajdę, czy będe sobie radzić etc. Ale czy jest możliwość wkręcenia się w praktyki weekendowe w lecznicach?
-
Gość: , *.gl.digi.pl
2011/08/02 14:52:19
zajęcia na I roku są tylko na prosektorium, na klinikach będziesz miała filozofię :D dopiero w II semestrze II roku zaczyna się anatomia topograficzna i wtedy będziesz chodziła na kliniki do krówki:D
Wolontariat polega głównie na wyprowadzaniu psów, pielęgnacji itp. Tylko tacy fanatycy jak ja i moja koleżanka się bardziej wczuwamy i sprzątamy niektóre boksy, kąpiemy jakieś chodzące grzybice itp. Wszystko zależy od twojej motywacji i chęci czy chcesz zrobić coś więcej (: oczywiście musiałabyś zaopatrzyć się w jakieś stare ubrania i kalosze do przebrania, bo chociaż się przebierasz to i tak w autobusie się od Ciebie odsuwają:P
Co do gabinetu to musisz mieć znajomość, ale jeżeli mam być realistką to raczej na I roku nie masz szans, bo po prostu nic nie umiesz a nazwy leków też by Ci nic nie powiedziały. I rok= same badziewne przedmioty oprócz anatomii i histologii
A w schronisku przynajmniej nauczysz się odczytywać zachowania psów itp. behawioralne sprawy. Pozdrawiam :)
-
raggafaya
2011/08/03 08:38:38
@,
behawioralne kwestie nie są mi obce.
Czyli nawet wakacyjnych praktyk nie ma? O ja Cię sunę...
To ja żyłam sobie w słodkiej nieświadomości.
Myślałam, że jak wrócę do domu na ferie zimowe/wakacyjne to będę mogła się gdzieś zaczepić.
-
Gość: , *.gl.digi.pl
2011/08/03 13:05:35
Praktyki wakacyjne dopiero po II roku - hodowlane. Potem dopiero po 4 roku w gabinecie o ile się nie mylę.
-
raggafaya
2011/08/05 08:47:32
to szkoda.
naprawdę nie da się wmiksować gdzieś wcześniej? chyba będę musiała się przejść do osiedlowej lecznicy podpytać... :
-
Gość: , *.gl.digi.pl
2011/08/05 13:20:16
jeżeli masz znajomości to masz po problemie, chociaż nie wiem czy według prawa mogą sobie przyjąć osobę tak o z ulicy.. (bez obrazy) nie wiem ja niestety nie mam znajomości więc nie mogę Ci nic w tej sprawie poradzić.
-
raggafaya
2011/08/06 17:17:10
@,
pójdę i zapytam. a znajomości te nie są wielkie, ot psa przychodzę tam szczepić, odrobhaczać, gruczoły czyścić etc.
-
Gość: , *.221.vip-net.pl
2011/08/08 18:35:39
Za przeproszeniem paranoja szykowac rzeczy na studia w srodku wakacji. Rozumiem pytanie o fartuch czy biale kapcie na anatomie bo w normalnym ubiorze nie wpuszcza na sale ale pytanie o dni rektorskie? Nie jestem nawet pewna czy uczenia zajmowała sie juz tymi kwestiami.
-
raggafaya
2011/08/08 19:38:09
@,
a mnie się nie wydaje być to głupie, ani paranoją tym bardziej.
szczególnie, że w pociągu będę spędzać do 12h w jedną stronę, stąd pytania czy zwykle ustanawiane są takie dni wolne ;-).
-
Gość: tahti, *.play-internet.pl
2011/08/11 12:51:44
Ja tam w sumie z przypadku tu trafiłam i z wety wrocławskiej jestem, ale się wypowiem co do klinik / poradni.
Jak się chce wszystko się da - ja od 1 roku łaziłam na kliniki na uczelni, tam się nauczyłam podstaw, od 2 roku do prywatnej przychodni ( ze względu na to, że na uczelnianych klinikach wciąż pełno ludzi i ciężko się było do czegoś dopchać), po prostu zapytałam i już. Tam zaczęłam robić naprawdę dużo (nawet proste zabiegi), sporo się nauczyłam. Dla lekarzy to też na rękę, bo cośtam takiego studencika nauczą, coś pokażą, a potem im samym łatwiej pracować :)
Kumpela jeszcze przed studiami zaczęła chodzić na wolontariat do przychodni, robiła co prawda proste rzeczy i oswoiła się z pracą.
Zatem jeśli się chce to nie ma żadnego problemu, trzeba tylko pochodzić i popytać. A same studia praktyki nie nauczą. Wg mnie najlepiej zacząć jak najwcześniej.
Jakbyś miała jakieś takie praktyczne pytania to wal śmiało.
Pozdrawiam i powodzenia.
Tutaj zawartość trzeciej szpaltyNajlepsze Blogi