Blog > Komentarze do wpisu
Przygoda pierwsza czyli Ruda szuka lokum.

A nie jest to łatwe zadanie, kiedy kompletnie nie zna się miasta. To, że wie, iż 9 jeździ spod dworca na ul. Głęboką [na drugim przystanku na tejże należy wysiąść, żeby dojść do UP] jest tak naprawdę nic nie warte. Ot zerowa znajomość Lublina.

Żeby było śmieszniej, a w zasadzie jest tragicznie, to w domu stwierdzono, że Ruda powinna poszukać akademika. A i owszem czemu nie, w Słubicach będąc mieszkała w domu studenckim, gdzie w każdym pokoju była łazienka z krwi i kości. Tylko, że UP nie ma takich luksusów. A bieganie co wieczór do wspólnej łaźni brzmi mało zachęcająco. Więc Ruda, czując się oszukaną, do czego ma zresztą prawo, chlipie sobie w poduszkę i przeklina cały ten Lublin. Gdy była mowa o Wrocławiu nikt nawet słowem nie zająknął się o akademiku. Czeka więc Rudą pisanie podania i liczenie na to, że jednak nie przyznają jej miejsca. Cyrk na kółkach. Jak zwykle zresztą.

Gdyby jednak ktoś mógł Rudej pomóc w szukaniu mieszkania/pokoju w mieszkaniu studenckim, to Ruda przyjmie chętnie każdą pomoc. Sama nie wie do końca, w których dzielnicach ma szukać, którymi autobusami dojedzie w pobliże uczelni, więc szuka po omacku, licząc na cud, jak zwykle zresztą. Może uporem i tym, że sama własnoręcznie wyszuka fajną ofertę, przekona ich, że akademik to zuoo. Nawet szczura nie będzie mogła legalnie sobie hodować.

Przygodą drugą będzie zapewne przeprowadzka na wschód. Gdyż teraz Ruda pracuje, a brat, którego mogłaby wrobić do przewożenia rzeczy do Lu, wyjeżdża we wrześniu do Stanów. Tym samym z tobołami Ruda będzie zapier… pociągiem. „Za utrudnienia przepraszamy”.  Szkoda, że ten drań jedzie do USA, bo rudzielec chętnie wykorzystałby go, mszcząc się za rzucenie w przestrzeń domową idei ulokowania przyszłej pani weterynarz w akademiku.



niedziela, 24 lipca 2011, raggafaya

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: pani Kijkowa, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/07/24 11:16:38
a teraz w zamiast słowa "Ruda" wstaw "pani Kijkowa", Lublin zmień na Zabrze i tabadam! Jeest opis moich przeżyć xD
Jak coś to mogę się dowiedzieć od kumpla co i jak z UP, bo on tam studiował wetę.
-
casix
2011/07/24 11:26:33
w akademiku na segment (chyba 4 pokoje) jest łazienka, możesz mieć bez problemu jedynkę, dużo moich znajomych miało :) ja też tak zaczynałam i nawet nie wiesz ile razy płakałam ze złości po tym, jak łaziłam przez całe miasto w 35stopni, nie wiedziałam co gdzie jest i jak dojechać, więc chodziłam na nogach i oglądałam mieszkania, które dla mnie wyglądały jak rudery. Swoje mieszkanie zeszłoroczne znalazłam w połowie sierpnia i zarezerwowałam już przez internet po oglądnięciu zdjęć, na szczęście nie rozczarowała mnie rzeczywistość :) w tym roku już zupełni inaczej, bo jak się tam mieszka to sporo lepiej szukać, więc nawet jakbyś czegoś nie znalazła warto pójść do akademika i przenieść się po miesiącu, dwóch - bycie na miejscu wiele ułatwia. A w razie problemów ja mam wolny pokój w nowym mieszkaniu, trzeba sobie pomagać :)
-
welatas2
2011/07/24 12:38:11
Ruda, rodzicom przetłumacz, że w akademiku jest impreza non stop i więcej będziesz miała picia niż nauki, może coś to pomoże:)
Pani Kijakowa, napisz do mnie (ela_w18@op.pl);)
-
raggafaya
2011/07/24 14:43:43
@weltas2,
w tym sęk, że podobno na piętrach weterynarii jest spokojnie.

@Pani Kijkowa,
o no widzisz. I ja sobie wypraszam, bo na biologu mi tak wmawiają, ale Zabrze nie jest depresyjne, o! Także tego. Służę radą jeśli chodzi o szukanie tu mieszkania[dojazdy, sklepy,cokolwiek], a jeśli przyjedziesz przed październikiem do Zabrza to mogę Cię pooprowadzać, jeśli zechcesz. I widzisz welatas2 już się zaoferowała...
Błogosławiony Internet.

@casix,
jak oglądałam stronę akademików w Lu, to tylko na Felinie - gdzie to jest? - oferują jedynki. Tam zdaje się trzeba napisać jakieś podanie o przyznanie samodzielnego pokoju. I niby jak mam to umotywować?
Może i akademik nie jest złym pomysłem, ale zdjęcia "łaźni" lekko mnie przeraziły. Co innego nocować w domu studenckim, co innego mieszkać tam i codziennie korzystać ze wspólnych pryszniców.
Ło jejku, wolny pokój? Nie chciałabym się narzucać...
-
casix
2011/07/24 17:37:34
3
-
casix
2011/07/24 17:39:23
Felin - inaczej znany felingradem jest na zadupiu, całkowicie wschodnia część miasta, koniec mapy lublina :D ale dojeżdza stamtąd chmara studentów codziennie. Ja komppletnie rozumiem, sama nie chciałabym mieszkać w ak, ale dużo moich znaojmych tam żyje i ogólnie są nawet zadowoleni, więc może to kwestia przyzwyczjenia?nie wiem. podanie o jedynkę motywujesz tym, iż jesteś na weterynarii i ...i masz jedynkę :D. ciężki kierunek, potrzebne ciche warunki do nauki blablabla,jak nawet przydzielą Ci dwójkę to ponoć w październiku w pierwszych dniach mnóstwo sięzwalnia i nie ma problemu sięprzenieść. Zwierzęta, wszystko tam ludzie trzymają,z tym nie ma problemów też. No i są imprezy : . A u mnie jest wolny pokój, bo ja sama mieszkanko dwupokojowe będę wynajmować (może tylko na początku,może na stałe zobaczymy jak z finansami będzie : ), także gdybyś miała jakieś problemy, zawsze możesz u mnie przeczekać ile będziesz chciała. No i na początku roku zapraszam na powitalną lubelską cytrynówkę/perłę/kawę (serce) (btw. nie można dziubków wysyłać, bo kasuje komentarz!perfidne urządzenie)
-
raggafaya
2011/07/24 19:19:12
@casix,
chętnie skorzystam z zaproszenia na cytrynówkę/perłę/kawę.
Na pewno nie szukasz nikogo na stałe? :


Na biologu organizuje się powoli grupa do wynajmowania wspólnego mieszkanka, ale coś czarno to widzę...
-
raggafaya
2011/07/24 19:20:13
o faktycznie trójkątne nawiasy zjada...
Agrr.
-
casix
2011/07/24 21:12:19
ja póki co nie wiem do końca jak moje mieszkanie będzie wyglądać - jest w kompletnym remoncie, który ma sięskończyć w połowie września, dlatego ew. wynajmującym nie mogłabym wysłać nawet zdjęć, dlatego się z tym hamuję (to ogólnie nawet kawalerka jest, ale będą zrobione dwa pokoje). Ale w trakcie roku zobaczymy co wyjdzie :) a co do biologia - wieem, w zeszłym roku tak samo było planowanie itp. spotkania integracyjne blablabla, jakoś wszystko mnie omineło :D chociaż wiem, że jedna znajoma umówiła sięz ludźmi na forum i z nimi mieszkała w tym roku, także może nie wszyscy piszą tylko po to, żeby pisać.
-
Gość: elkon, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/07/24 22:59:39
moje znajome mają jedno wolne miejsce w pokoju 2 osobym na Głębokiej właśnie ;)
znajdź sobie w facebook'u Elżbieta Wątor to Ci dam kontakt:)
-
Gość: elkon, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/07/24 23:07:25
a co do Felinu to nie jest znów aż takie totalne zadupie, znaczy może trochę i tak, ale mnóstwo opcji dojazdu do centrum. wystarczy, że masz przejazdówkę na wszystkie linie i już problemu nie ma. z Felinu na Park Bronowice (czyli przystanek skąd generalnie wszędzie dojedziesz) masz na sto procent 28, 7, 55, 14, 23 i pewno parę innych o których tradycyjnie zapominam :) na Parku Brono mozesz sie przesiąść się w 9, która Cie wiezie prosto pod UP, ewentualnie 153 i 14 ( które Ci proponują krótki spacer), ewentualnie dojechać pod Plazę i spod Plazy się przespacerować :))

nie wiem czy moje koleżanki maja jeszcze ten wolny pokój, ale jak coś to ja generalnie mogę popytać znajomych - z tym, że u mnie to jednak głównie licealisci :)

a Lublin jest fajny - pizzę dobrą na szybko zjeść można niedaleko Plazy na Okopowej w Tiffosi, na Starym Mieście na Grodzkiej w Trakcie i na Złotej w Sidzie. :) a swoją drogą to z jakiego dworca jedzie 9? :D

-
casix
2011/07/24 23:46:33
Felin jest takim cudownym zadupiem, moim wspomnieniem najlepszym jest jak w środku zimy, wyszłam ze znajomymi kompletnie pijana i tę masę śniegu i w -10stopniach radośnie skakałam śpiewając do pętli koło jakiejś stacji benzynowej. Było pięknie!
-
Gość: elkon, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/07/25 00:09:18
a i pamiętaj Ruda, nie pij pod Teatrem Andersena - nieważne, że wszyscy będą mówić, że tam psy nie zawitają. PAMIĘTAJ :D
-
raggafaya
2011/07/25 05:17:39
@casis,
jakkolwiek by nie wyglądało, byle na głowę nie padało...:D Bardzo się wpycham? :P

@elkon,
z Parku Bronowickiego jedzie,a to rzut beretem od dworca jest.


Wielbię Was na klęczkach moi drodzy.
-
2011/07/26 16:04:18
napisz do jakiś studenciaków z AM Lublin, popytaj, gdzie mniej więcej odbywają się zajęcia i szukaj tak, abyś miała najbliżej. Dasz radę. Początki są najcięższe, ale głowa do góry:)
-
2011/07/26 16:07:11
Aaj, przepraszam Cię, ale tak jakoś utarło mi się, że Ty i Akademia medyczna.. oczywiście chodziło mi o studentów wety :) Pozderki!
-
raggafaya
2011/07/26 16:19:42
@vuze,
o tyle fajnie, że wszystkie zajęcia są na Akademickiej, chyba że się mylę [Casix, prawda to czy fałsz?;-)].
Nie przepraszaj, bo nie ma za co.
Na szczęście znalazła się dobra dusza, która zechce mnie na chwil parę, w razie gdybym nie znalazła czegoś do października.
No i wysyłam to nieszczęsne podanie do akademika. Z dwojga złego lepsze to niż spanie pod mostem. Swoją drogą płynie w Lublinie jakaś rzeka? [Elkon, Casix?] Ja geograficzny matoł jestem...

Ktoś się orientuje może jakie dokumenty muszę przesłać razem z podaniem o miejsce w akademiku? Czytam stronę UP -akademików konkretnie -czyta, czytam i wiem mniej więcej tyle co wcześniej. Czyli nic... .


A poza tym to jaram się tymi studiami jak dziecko.
-
Gość: elkon, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/07/26 23:44:14
Bystrzyca, rudzielcu drogi :)
Poszukujemy jednej osoby na stancje w lublinie na ul. Głębokiej. Dobra lokalizacja, nowe ladne mieszkanie. wszędzie blisko, niska cena i przyjazne warunki :D Chętni pisac ;D zależy nam na czasie:) iwa199@interia.pl / swirgon.anna@wp.pl znajome mojej siostry, więc jakbyś jednak szukała stancji to odezwij się do nich :)
a poza tym to jak we wrześniu (?) będziesz doczłapywała do Lublina pociągiem z tobołkami to się odzywaj, chętnie Ci się pomogę dostać tam, gdzie będziesz pomieszkiwać :))
-
raggafaya
2011/07/27 04:39:02
czyli miejsce pod mostem mam zapewnione :D
Elkon! Dzięki ;* odezwę się do nich, jak wrócę z pracy.
Pod koniec września pewnie przyjade do Lu, pracę mam do końca września więc ciężko będzie z wyrwaniem się wcześniej.
-
casix
2011/07/27 11:44:46
kasix powiada: prawda, na akademickiej. w późniejszych latach kliniki, które są na głębokiej czyli rzut beretem. z mostem muszę Cię jednak rozczarować, ta Bystrzyca to bardziej strumyk niż rzeka :D ahhhhh jak mi brakuje tam zawsze normalnej rzeki, plantów, rowerów, rolek, biegających ludzi i alkoholu nad wodą!
-
casix
2011/07/27 11:51:02
skorzystaj z podjarki i kup sobie fartuch - ja się podniecałam jak mi mamusia dała strasznie :D (btw. jesli lubisz wyprasowane rzeczy to lepiej kupic ten lepszej jakosci on jest drogi ale podobno mozna na szmatach je wynalezc i kupic tanio, a nie mnie się tak bardzo :D mnie krew zalewa jak widze znajomych w tych szmacianych fartuszkach wymiętolonych jak z krowiego gardła :D to chyba jakaś moda student style),rękawiczki, czepek, spelpele i pęsete trzeba pod koniec listopada jak się mięso zaczyna, ale jak masz pod ręką sklep medyczny to możesz kupić - u mnie potem ludzie na ostatnią chwilę latali, ale w lu też są i to gdzieś w centrum ponoć sklepy med.
-
Gość: magdalene91, 212.160.70.*
2011/07/27 12:54:35
Powinnaś rodzicom podać jak najwięcej argumentów, że mieszkanie w akademiku to codzienne napotkanie zbyt wielu trudności, żeby spokojnie sobie żyć :)
Polecam posłużyć się tymi przykładami, które kiedyś mój kolega znalazł, kiedy sam miał iść do akademika, a nie chciał^^
patrz.pl/zdjecia/papier-toaletowy-akademik
Warunki do rozwoju gastronomicznego - gorzej niż złe:)
4.bp.blogspot.com/_-JEqHRpKb_E/Ss-iZ31H7VI/AAAAAAAAACs/oV7RwyrPAIk/s320/SDC10160.JPG
mainhg.demotywatory.pl/uploads/1255901835_by_tomajhh_500.jpg
z1.demoty.pl/c7268bc9eb3ab5ed6650213faaaf4cb3


Mam nadzieję, ze to pomoże :D
-
raggafaya
2011/07/27 15:31:55
@casix,
uprzedziłaś mój kolejny wpis.
Skalpele i fartuchy dostanę z osiedlowej lecznicy, zdaje się. Rekawiczki zamówię sobie na sklep siostry, latex free, a pęsetę to jaką? Anatomiczną?

Swoją drogą jeśli masz czas to może mogłabyś mi zrobić listę rzeczy, które muszę zakupić. Stricte weterynaryjnych oczywiście. To, że dobre wino albo cytrynówkę na spotkanie zakupić muszę wiem :D

@magdalene91,
dzięki ;**
zobaczymy co wyjdzie z ul. Głęboką:d
-
casix
2011/07/28 11:45:41
pęseta chirurgiczna bo ma takie ząbki i niby lepsza, ale ja sirota miałam anatomiczną i nie narzekałam, czasem się przyda i taka i taka...zresztą wiesz, to mięso, nie ma co się przejmować pęsetą :D rozmiar nożyków do skalpeli (ja miałam z 20sztuk i dużo mi zostało, załóżmy, że zawsze kroisz to jeden nożyk na tydzień - dwa zajęcia (przynajmniej ja tak wymieniałam inni chyba żałowali i chodzili z tępymi tak, że nawet skaleczyć się nie da) nie pamiętam jakieś 26? żeby też nie były za małe, bo to koń a nie gołąb będzie na stole. Trzonek do tego skalpela też. A możesz mieć też taki skalpel jakby jednorazowy co się ostrzy i jest większy,ale to tylko wymysł borata (profesora) dla naszego stolu,u innych chyba nikt o tym nie mowil.Jak bedziesz z nim miala to on bedzie tak gderal ze ooo te malutkie sie lamia i sa do dupy, lepiej miec taki jak on, a potem i tak ma to gdzies i nikt nie ma. ja piszę komentarze chyba długości notek, nie?
Co jeszczep potrzebne? zeszyty :D i długopisy :D jak sobie coś przypomnę to dam Ci znać, o czepku pisałam? czepek, bo na mięśniach nie wpuszczą na prosektorium bez, ale w kiosku obok są takie jak dla pacjentów wjeżdzających na operację :Dwiększosc roku w nich chodzila.
-
casix
2011/07/28 11:47:29
i trzeba wziac dobry humor!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! tak teraz brzmie jak nauczycielka przed wycieczka w podstawówce hahahahaha :D
Tutaj zawartość trzeciej szpaltyNajlepsze Blogi