Blog > Komentarze do wpisu
mam Śląsk przed oczami... [dylematy]

W głośnikach śląski rap, na krześle wisi koszulka z nadrukiem I <3 Katowice, na biurku obok kubka z gorącą zieloną herbatą leży przypinka z logiem Katowice ESK2016. Chyba Ruda nie chce wyjeżdżać.

Entuzjazm, który towarzyszył jej przez rok intensywnych przygotowań do matury, gdzieś uleciał. Chciała stąd wyjechać na chwilę i wrócić. Zawsze wiedziała, że będzie chciała wrócić, bo tu powietrze jest różowe, ulice znajome, bo to jest jej miejsce na Ziemi. A teraz, gdy czeka na ogłoszenie pierwszych list przyjętych, wcale nie jest pewna czy to, co się spełnia, jest jej wielkim marzeniem i szansą. Niedowierza, że sen stał się rzeczywistością.

 

Stoi sobie Ruda na jednym wielkim rozdrożu i nie wie, w którą stronę iść. Liczy na to, że decyzja podejmie się sama – dostanie się tylko na jeden uniwersytet. Nie chce robić tabelki zalet/wad Wrocławia i Lublina, bo i tak każde z tych miast wypadnie blado przy Śląsku. Ktoś niedawno powiedział Rudej, że Śląsk jest jednym wielkim miastem. Jest najpiękniejszym miastem, jakie można było sobie wyśnić, z piękną historią i pięknymi ludźmi. Ale Ruda nie chciała się zachwycać tutaj Silesią, bo i tak większość z was będzie się pukać w głowę, czytając te słowa. W którą więc stronę pójdzie Ruda? Na zachód? Na wschód? Wybierze oswojone czy „dzikie” i nieznane? Płacić za studia i być blisko domu czy nie płacić i żyć w całości na swój rachunek?

 

Dzisiaj wschód jawi się jej jako szansa na rozpoczęcie czegoś nowego, daje możliwość spojrzenia na swoje życie z boku, odnalezienie życiowych priorytetów, jest odpoczynkiem, pewnego rodzaju mentalną detoksykacją. Nigdy nie była w Lublinie, nie zna tamtych stron. To byłoby wyzwanie, Ruda lubi wyzwania. A zachód? Zachód jest w smaku słodko-gorzki, ale wrocławskie uliczki są już oswojone. Rozdroże. Pierwsze wielkie rozwidlenie dróg w jej życiu. Ruda w głowie ma tylko jedno okrąglutkie zdanie, określające tę sytuację: O JA PIERDOLĘ.

 

Oby nie musiała podejmować tej decyzji sama. Może warto zaryzykować i po roku zdecydować czy woli jednak Wrocław? Kiedy do wyników było jeszcze daleko Ruda nie zastanawiała się, co wybierze. Bo i po co? Teraz kiedy wszystko jest na wyciągnięcie ręki czuje się zagubiona. Ruda wie tylko jedno. Bez względu na to, czy pojedzie 200km na zachód czy 500km na wschód, wyjeżdżając i tak będzie płakać. Czy dorosłość musi być tak trudna?

 

Prawdopodobnie nie powinna jeszcze mówić o takich dylematach, to tak jakby dzieliła skórę na niedźwiedziu. Ale kiedy trzeba będzie podjąć decyzję, nie będzie czasu na długie rozważania. Trzeba będzie szybko wybierać. Ruda szuka odpowiedzi.

 

niedziela, 03 lipca 2011, raggafaya

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: elkon, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/07/03 10:40:28
od kiedy wczoraj dowiedziałam się, że moja od 15 lat paląca znajoma juz 6 dni trzyma się z dala od zapalniczek i dymu to mi wjechało na ambicje.

generalnie to ja Ci powiem jak ja miałam co do liceum.. mogłam zostać tu (czyli tu gdzie teraz jestem wakacje i te sprawy) w małym miasteczku, iść do szkoły 10km lub 40km od domu, dojeżdżać rano z mamą do pracy, wziąć korepetycje z biologii/chemii, bo poziom taki średni. no i mogłam wypuścić się 150km od domu do Lublina do zajebistego liceum... poczuć gorzki smak samodzielności.

i wiesz co... im szybciej się wyjdzie z domu tym mi się wydaje łatwo sklecać swoje własne życie. a Lublin jest przyjazny, ciepły... przewodnika na pierwszy tydzień już masz, o ile zechcesz znosić moje narzekania na biologię/fizykę/łacinę. ^^
-
0-www
2011/07/03 13:03:39
Kiedy byłam mała, szybko musiałam stac się samodzielna, robić wiele rzeczy sama. Teraz kiedy jestem dorosła, chce nadrobić dzieciństwo, dlatego każdy wyjazd, czy jest 3-dniowy, czy 2-miesięczny jest bolesny. Chyba ostatni raz jestem aupair. To jest ciężkie, z dala od rodziny, od wszystkich, zawsze się zastanawiam ile rzeczy mnie ominie. I tak jest teraz...strasznie tęsknie a jestem tu 3 dni. Muszę być silna.
Teraz mieszkam w Gdańsku ale całe życie mieszkałam na Śląsku w Chorzowie. I myślisz, że nie wrócę? Kiedyś na pewno tam wróce, tam mam rodzine, dzieciństwo, to podwórko i to powietrze które widać :) Kocham to miejsce. Ale znowu druga rzecz to rodzina w Gdańsku. I co? Nie chce wybierać. Nie chce rozłąki. Ochhh...życie jest trudne. Trzeba dokonywać wyborów. Czego nienawidzę.
-
raggafaya
2011/07/03 16:43:35
@elkon,
tu nie chodzi o opuszczenie rodzinnego domu, bo tego chcę, chcę samodzielności. Chodzi o mój Śląsk i w perspektywie 10lat poza nim... W ładnym zaokrągleniu oczywiście.
Chętnie skorzystam z Twojego przewodnictwa:)

@0-www,
w końcu mogę decydować o sobie i... boję się. autentycznie boję się tak wielkiej zmiany, tego, że podejmę złą decyzję.
-
casix
2011/07/03 22:21:54
jak będzie Lublin to się może poznamy, służę notatkami i nie tylko ;). A póki co let it be, co będzie to będzie, ja tak samo kocham moje podkarpacie, wiem co to tęsknota za miastem, otoczeniem, eh doskonale wiem..
-
0-www
2011/07/03 23:30:33
zawsze się długo na coś czeka, planuje a jak przyjdzie co do czego to się odechciewa. To tak jak robisz obiad, głodna i wąchasz ten zapach, że się samym zapachem najadasz. A co do decyzji, to wątpie żeby któraś była dobra. Podejmując decyzje, kierujesz się tym, że ta jest lepsza od innej. Ale nie idealna.
-
raggafaya
2011/07/04 09:25:32
@casix,
nic nie jest pewne, to jasne. wszystko zależy od progów, ale szansa jest. Skoro w zeszłym roku ludzie dostawali się z 416, to może i mnie się uda?
Nie lubię gdybać, jednakowoż jakąś decyzję przedsięwziąć będę musiała. Czyż nie?
-
casix
2011/07/04 09:46:33
za mnie podjął tata :D nie cierpiałam lublina, więc złożyłam tylko do olsztyna a to drugi koniec pl, potem zaczelam sie wahac moze jednak L, no ale przeciez sama się nie złamię :D tata się dowiedział, wyleciał do mnie z mapą pokazując olsztyn i kazał biec do banku wpłacić opłatę na lublin :D
-
raggafaya
2011/07/04 11:38:14
A do Wro i Wawy nie składalaś?
Myślałam, że tylko ja jestem taka szalona, żeby składać tylko na dwie uczelnie.

BTW. słyszałaś, że w Krakowie od przyszłego roku akademickiego [2012/2013] ma ruszyć weta?
-
casix
2011/07/04 12:25:39
moim marzeniem była wawa, ale po maturze stwierdziłam, że skopałam i się nie dostanę i nie składałam. w ogóle nigdzie poza wetą nie składałam. O krakowie słyszałam, mam ambiwalentny stosunek, z jednej strony od kilku lat niby rusza, ale z drugiej podobno już podpisali jakieś umowy...pytanie tylko po kiego dziada przez x lat były 4 wety w pl a nagle w ciągu dwóch lat ma zrobić się łącznie 6 ... i tak na każdym osiedlu w polsce są gabineciki wet, więc chyba widzą, że lekarzy jest sporo, ale eh co poradzisz, tak samo na UE w krk powstał kierunek HOTELARSTWO - po jaka cholere, sama nei wiem, skoro są technika hotelarskie... ale to tak jak kosmetologia, po której jest się kosmetyczką z mgr, niewiele mnie już zdziwi w tej kwestii ;))
-
raggafaya
2011/07/04 13:33:01
a nie chcesz poprawiać i przenieść się do Wawy?

Ciebie też tak nosiło przed listami?
Boję się, że progi skoczą. Wtedy będzie kiszka.
-
casix
2011/07/04 13:45:23
przenieść się można i bez poprawy, ale po pierwszym roku to średnio możliwe, bo w L anatomia trwa 1,5roku, a nie rok, więc albo by mnie nie przenieśli albo bym musiała chodzić od nowa na anatomię :/ zresztą uj nas są konie na każdym stole więc jest super. Poza tym planuję cichutko spróbować drugi kierunek, który jest tylko w L ..... także nie wiem, nie wiem, chciałam się przenosić po 3 lub 4 roku, zobaczymy, samo przyjdzie ;)
-
casix
2011/07/04 13:50:55
tak, tak nosiło mnie, chociaż byłam pewna, że powinnam się dostać, to po milion razy analizowałam progi z zeszłych lat, liczyłam swoje punkty, myślałam, że jajo zniosę :D
-
raggafaya
2011/07/04 14:52:06
Yhm, nu ja właśnie czytałam, na osławionym biologu, że można się spokojnie z L do Wrocka po semestrze przenieść.

Ile miałaś pkt, jeśli mogę wiedzieć?

U mnie w domu wszyscy wierzą, ze dostanę się do Wro, a tłumaczenie, że próg wyjściowy nie spadnie nagle o 10pkt nie przynosi skutku. Wprawdzie wierzę w niemożliwe, ale zejście z 160 do 150 na początku, a potem do 147 jest całkowicie unmo:glich, czego oni na moje nieszczęście nie rozumieją i przekonują mnie, że znowu dramatyzuję.
-
casix
2011/07/04 14:59:17
444 pkt. Dokładnie, po semestrze mozna się przenieść, jeśli ktoś jest b zdecydowany to wtedy lepiej niż po roku, bo trzeba nadrobić anatomii trochę, ale zawsze mniej niż po całym roku. Dobrze uzasadnisz podanie i będzie, ja też chciałam po semestrze na początku a potem tak jakoś wyszło o i zostałam :) Jeśli dostaniesz się do L na dzienne to nie warto iść na wieczorówkę do wro, tylko po prostu się próbować przenieść wg mnie :)
-
raggafaya
2011/07/04 15:33:15
czyli już po pierwszej liście wiedziałaś...
ja pewnie będę czekać na drugą albo i trzecią z 416,2 :(.

chcę zrobić tak jak mówisz, chyba, że L mi się spodoba.
Bezsensowne wydaje mi się płacenie 8tys za rok, skoro mogę gdzieś studiować za free. Byleby tylko mnie przyjęli do L., albo chociaż na te przeklęte niestacjonarne. Zarejestrowałam się też na niestacjo do L, opłatę wniosę, jak już będzie pewne, że nigdzie mnie nie chcą... Taka ostatnia deseczka ratunku, a nawet ratuneczku.

Dajcie mi już listy i progi:D
Nosi mnie, nosi.
I jestem strasznie monotematyczna.
-
Gość: magdalene91, 80.54.94.*
2011/07/04 18:12:37
Rozumiem co przeżywasz, rok temu moje oczekiwanie na progi nie dość, że załamało mnie, to jeszcze zepsuło mój bajeczny ,można by się spodziewać, wakacyjny wyjazd.
I myślę, że warto iść wszędzie, gdzie się tylko dostanie niż wydawać ogromną kwotę na niestacjonarne studia. Wiadomo, ma się sentyment do swojej własnej okolicy, ale myślę, że powroty w rodzinne strony pozwolą tylko docenić ich piękno:)
Trzymam kciuki za pomyślność rekrutacji!:)
-
Gość: Aletheia, *.ssp.dialog.net.pl
2011/07/05 13:32:49
Ruda, Ruda, Ruda. Ruda się nie martwi. Jakby nie było, będzie Rudej dobrze, bo będzie robiła to, o czym marzy :)
-
raggafaya
2011/07/05 21:21:01
@magdalene91,
trzymaaaaaaaj mocno i nie puszczaj!

@Aleheia,
i Ty też. I razem pójdziem w tango we wrześniu, zobaczysz.
Tutaj zawartość trzeciej szpaltyNajlepsze Blogi