Blog > Komentarze do wpisu
to jeszcze ja czy już ktoś inny?

Ruda się zgubiła. Który to już raz? Wydaje jej się, że ma tysiąc masek: przygaszona, grzeczna dziewczynka w pracy, wesoła imprezowiczka, a gdzieś tam między nie do końca udaną maską suki jest prawdziwa Ruda: zwyczajna dziewczyna, może i odrobinę za głośna, klnąca jak szewc, amatorka piwa wszelkiego rodzaju, która szuka ciepła w ludziach, wszelkimi dostępnymi środkami. I ulubiona rola Rudej ostatnimi czasy czyli wspierająca, lojalna i oddana przyjaciółka, obrywająca po tyłku za próbę zrealizowania SWOICH marzeń od osób, po których by się tego wcale nie spodziewała. To taka wisienka na torciku z napisem: What the hell?! who am I?!

Każdy zna ją jako kogoś innego, jedni będą ją postrzegali jako wyzwoloną, inni poznają ją na tyle, że będą wiedzieli, iż kilku swoich zachowań żałuje. Jeszcze inni widzą w niej tylko wulgarną dziewuchę. A kim jest Ruda? I kim chciałaby być? Może ktoś w niej widzi pieprzoną romantyczkę, która czeka na swojego księcia* z bajki, ale nie czeka biernie zamknięta w wieży, tylko sama wychodzi mu naprzeciw, mimo że kompletnie nie wie, kim on jest. Odwaga, głupota czy desperacja?

Mieszka w niej kilka różnych osób. Często skrajnie różnych. Jak to jest w ogóle możliwe?

Jakkolwiek to dziwacznie nie zabrzmi Ruda musi zacząć więcej milczeć, nie uzewnętrzniać się przed ludźmi, nie opowiadać im chętnie i szeroko o tym, co u niej. Kogo poznała, gdzie, o tym, że dostaje po dupie od ludzi, którym ufa i o paru innych kwestiach pewnie też. Musi zacząć znowu medytować. Ukierunkować się na siebie. Wyciszyć. W związku z nowym postanowieniem Ruda przemilczy pewne sprawy. Nie zamierza już z nikim poruszać pewnych hipotetycznych, ewentualnych kwestii. W tym obszarze powinna milczeć jak grób, gruba Ruda powinna sobie to do łba wbić.

 

 

 

*wpierw Ruda zamiast na księcia czekała na konia z bajki. Głodnemu chleb na myśli? Ot i znowu wulgarność z niej wychodzi.



sobota, 16 lipca 2011, raggafaya

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/07/17 10:47:17
Każdy ma wiele masek na każdą okazję inną, najważniejsze, aby nie zapomnieć o sobie...
-
Gość: Aletheia, *.ssp.dialog.net.pl
2011/07/17 20:47:31
Bardzo, bardzo, BARDZO popieram ten wpis i niesamowicie mnie on cieszy :)
-
Gość: Maruuuda, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/07/17 21:30:23
Ja znam rudą jako nie rudą, na pewno nie grubą. Ja znam Rudą uśmiechnieta, obdzeciowiona przez chołote zuchowa, cierpliwa kiedy maruuuda marudzic juz nawet nie miala ochoty. Ja znam Ruda nieuczesaną najpiekniej, umyta nienajdokladniej ale za to najpiekniej sie usmiechająca. Bo tam, na polach Grunwaldzkich, w Bałdy-Pieckim lesie pozanłam Ruda nafajniejszą. Wiem, że taka Ruda nieżyciowa, wiele takim sposobem nie osiągnie, ale Ruda musi dbać żeby czasem taka pobyć, choćby nawet dla siebie. Bo wtedy Ruda jest piękna. Piekniejsza niż zwykle.
-
raggafaya
2011/07/19 09:02:25
@popieprzone,
tylko, żeby o sobie nie zapomnieć trzeba wiedzieć, kim się jest.

@Aletheio,
dlaczegoż to tak cieszy Cię ten wpis?

@Maruuuda,
toś mi reklamę zrobiła. Kaj ja teraz księcia albo chociaż pseudoksięcia z bajki znajdę? ;-)
;*
-
2011/07/20 07:46:26
po prostu jesteś jaka jesteś :) a każdy z nas ma różne maski, na różne okazje.
Tutaj zawartość trzeciej szpaltyNajlepsze Blogi