Blog > Komentarze do wpisu
Lublinie nadchodzę...

I nastał w końcu ten czas, kiedy trzeba spiąć swoje seksowne pośladki i pomyśleć o pewnych logistycznych posunięciach związanych z przeprowadzką do Lublina. Ruda skorzystała z wolnego i stworzyła listę rzeczy, które musi zabrać do Lublina. Chodzi oczywiście o większe gabaryty, o szczoteczce do zębów itp. pamięta. Dziwnym trafem na szczycie owej listy widnieją same gastronomiczne przedmioty: garnki, mikser, noże, formy do pieczenia ciast. Zaciera łapki na myśl o zakupach i późniejszym pieczeniu ciasteczek z Aletheią.  



źródło: google

 

Na samą myśl o tych słodkościach cieknie mi ślinka. Dacie wiarę Ruda nigdy nie piekła muf finek. Trzeba to koniecznie nadrobić. Ma ktoś może w Lublinie formę do muffinek? :>

 

Zmajstrowała też sobie zeszycik do zapisywania ważniejszy terminów i miejsc wartych obejrzenia w Lublinie, stwierdzając uprzednio, że nieekonomicznym byłoby kupienie terminarza na trzy miesiące. Więc siedziała dzisiaj, wycinała i kolorowała. Powinna jeszcze uporządkować teczkę z dokumentami, ale straciła siły na babranie się z czymkolwiek. W ramach odprężenia przegląda Genetykę Charona. Każdy ma jakieś zboczenia, Ruda lubiła genetykę w Liceum, choć pewnych modeli dziedziczenia dalej nie ogarnia, może dlatego, że pewna nauczycielka nie kwapiła się wcale do tłumaczenia co trudniejszych zagadnień, a wydawnictwo operon, jakie jest, każdy wie. Czas pokaże czy genetyka będzie się dalej wydawać Rudej tak interesująca. Im więcej bowiem czyta o tych studiach, im więcej ludzi studiujących weterynarie poznaje, tym czarniej widzi swoją przyszłość na uczelni. Choć pewnie starsi studenci mocno koloryzują i przesadzają w swych opowieściach, mając na celu zastraszenie biednych pierwszoroczniaków. Trzeba przyznać, że co poniektórym idzie to całkiem sprawnie. Ale jak mawia ostatnio Ruda: miej wy…, a będzie Ci dane. Nie może być aż tak źle, przecież co roku ludzie kończą takie studia. Grunt to nie narobić sobie zaległości, a będzie cudownie, a jak nie będzie cudownie, to chociaż jakoś to będzie.

 

Wracając do samej przeprowadzki. W piątek ładnie Ruda pójdzie sobie do pracy, ogarnie się na zapleczu po dniówce i poleci na pociąg  z plecakiem i zapewne wielką torbą. Chwała Panu, że Dworzec PKP znajduje się niedaleko sklepu, w którym Rudzielec pracuje. Może nawet uda jej się wrzucić coś ciepłego na ruszt, zanim ulokuje się w pociągu TLK relacji Zabrze-Lublin, tym razem bez przesiadek. Najważniejsze, że tego samego dnia, w niespełna 6godzin później, stanie na Dworcu PKP w Lublinie i będzie próbowała się nie zgubić, do czego miejmy nadzieję, nie dopuści Aletheia.



//warto byłoby też przejść na jakąś dietę.../

poniedziałek, 29 sierpnia 2011, raggafaya

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
casix
2011/08/29 19:02:22
ja mam formę do muffinów, mnóstwo papierowych rozetek, genetyka również była moją miłością i z wielką niecierpliwością czekałam na nią w 2sem., ale niestety mnie rozczarowała, bo asystentka miała chyba ADHD i kompletny brak synchronizacji myśli ze słowami. Chociaż już nauka na egzamin była przyjemniejsza. W piątek w sensie pod koniec września, nie w tym tyg, yeah?
-
raggafaya
2011/08/29 19:15:51
tak, tak 30tego dopiero :)
-
Gość: Królowa Wszechrzeczy, *.toya.net.pl
2011/08/29 21:08:29
pamiętam jak ja w zeszłym roku po raz pierwszy szłam na studia. i jak nam te potwory z drugiego roku (bo tym z wyższych to się chyba już nawet nie chce) opowiadały, jakie straszne jest kopanie robaków i obowiązkowa kąpiel w rzece, w poszukiwaniu słodkowodnych bezkręgowców... i jak tragiczna jest botanika... i biofizyka...
a chuj prawda. szukanie robaków było genialne, normalnie jakby gwiazdka przyszła dwa miesiące wcześniej
to jest chyba jakaś perwersyjna przyjemność, tak sobie straszyć biedne kociaki. będzie dobrze. musi być! ;)
-
casix
2011/08/29 21:13:09
mnie w październiku straszyli, że połowa roku ma warunek z chemii, a jedna czwarta z biol kom. Okej, z chemii warunek ma sporo osób, ale nie powiem, żeby odznaczały się one niezwykłą inteligencją i że to wina katedry ... lol, dla mnie ludzie straszący mają niepokolei w głowie, bo nigdy nie zrozumiem fenomenu "o jak ja mam dużo nauki, więcej niż inni, muszę się tyle uczyć a inne kierunki nie" ...jak ktoś jest mniej zdolny to i więcej się uczy, nie wiem czym tu szpanować :D
-
2011/08/29 21:54:07
Nie słuchaj starszych roczników, bo wiele ludzi lubi koloryzować. Grunt to nie narobić sobie zaległości i reszta jakoś pójdzie :)
Po co dźwigać? Wyślij pocztą ^^
-
raggafaya
2011/08/30 13:45:34
@Królowa Wszechrzeczy,
bo ci straszni studenci lubią zastraszać kociaki, no dajcież spokój. Ktoś te studia kończy, a jak się ewidentnie opierdala to jak ma nie mieć problemów?

@casix,
przecież do chemii dochodzą tylko dwa działy, a ta licealna trudna szczególnie nie była. chyba, że coś pofifara... myliłam.

@vuze,
do dworca z domu mam 10minut tempem emerycim, z dworca do pracy 5minut też emerycim, a w Lublinie przyjdzie po mnie Aletheia, więc jakoś sobie poradzimy chyba. Cięższe graty przywiezie mi brat w poniedziałek, chyba, że się skurczybyk będzie wykręcał.
-
Gość: Tuśka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/08/30 14:01:20
Hej, ja tak odnośnie poprzedniej notki - skąd dorwałaś tą germańską wersję? Jest mi aktualnie nader niezbędna, więc ozłocę Cię za wszelkie wskazówki :)
A praktyki Ci się przydadzą, w liceum w wakacje też tak chodziłam do lokalnego weta i było naprawdę ekstra. A jak do nich po pierwszym semestrze przyszłam, to nie robiłam przynajmniej wielkich oczu na hasła typu "wyrostek rylcowaty" ;P

Pozdrawiam i powodzenia życzę!
-
raggafaya
2011/08/30 14:05:52
@Tuśka,
łap: books.google.pl/books?id=Onvtw0QyX_kC&pg=PA567&dq=koenig+liebich&hl=pl&ei=guJUTpqhI8yN4gSq5ZDNBw&sa=X&oi=book_result&ct=result&resnum=2&ved=0CDcQ6AEwAQ#v=onepage&q=koenig liebich&f=false , z tym, że brakuje tu stron - co jakiś czas nie wyświetlają 2 stron, nie ma letko, lepsze to niż nic.

Ja mam nadzieję, że jednak nie będę parzyć tylko kawy i ścierać podłogi... :
-
casix
2011/08/30 14:36:12
z chemii nauki tak sporo nie było, ale kosili dosyć, bo wejściówki, punkty itp. bardzo rygorystycznie, al jak się jest w porządku wobec nich to oni są w porządku wobec nas :) z biochemii np. teraz jest dużo więcej nauki, a mniejszy rygor, kolosy częściej, ale tylko kolosy także jest przyjemniej :) aa zresztą jak tam kiedyś będziesz chciała to Ci opowiem wszystko :)
-
raggafaya
2011/08/30 14:44:38
@casix,
pewnie, że chcę! przy muffinkach i cytrynówce najlepiej :D
-
Gość: pani Kijkowa, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/09/01 14:19:34
to jest niesprawiedliwe. Dlaczego UP może normalnie, jak biali ludzie, zacząć rok akademicki, a ŚUM kisi się od 30. września?
Nie wiem, którędy jedzie ciopong Zabrze-Lbn, ale jeśli przez Kraków-Rzeszów to możesz pojechać trochę dłużej, bo w związku z cudownym Euro2012 rozpieprzają tory na tym odcinku. tfu, chciałam powiedzieć remontują ;)
-
raggafaya
2011/09/01 15:07:27
@pani Kijkowa,
dzięki za wiadomość, ten akurat leci bezpośrednio przez Kielce. Ostatnio zrobiłam jebitną pętlę Katowice- Kraków- Kielce... Tu na szczęście bez przesiadek i prostą drogą.
Na pocieszenie powiem, że cały Wrocław zaczyna 26tego września.
Tutaj zawartość trzeciej szpaltyNajlepsze Blogi