Blog > Komentarze do wpisu
Straszenie pierwszoroczniaków – neverending story?

Ruda podczytuje sobie forum.biolog.pl i chyba jednak w końcu powinna przestać to robić. Stado nakręcających się tegorocznych maturzystów, którzy kują już od zeszłego roku, przekrzykując się, kto dłużej siedział nad książkami… . Na rady starszych, doświadczonych kolegów, ba weteranów maturalnych, wszak niektórzy z nich poprawiali maturę kilka razy, reagują agresją. Dobrze, dobrze… w kwietniu będziecie wykończeni, a to powinien być najbardziej intensywny czas powtórek. Ale Ruda nie o maturzystach chciała wam opowiedzieć, choć sama pewnie będzie poprawiać chemię w tym roku, o ile bozia i studia pozwolą. Właśnie, studia.

Kiedy Ruda przeczytała, na wyżej wymienionym forum, że pod koniec listopada czeka ją jedna wielka rzeź z osteologii, tak wnioskować można po postach studiujących weterynarię, siarczyście sobie zaklęła. Po doczytaniu postu Kamilorniego z Olsztyna:

Skoro już straszymy młodsze roczniki, to warto wspomnieć, że nie wszyscy zdali pierwsze kolokwium i pożegnali się ze studiami już w listopadzie ściskać poślady i się uczyć!

stwierdziła, że matko boska częstochowska, jak nic, wyleci po pierwszym kolokwium. Czytała dalej, bo jak się domyślacie Ruda ma w sobie coś z masochisty, i trzeba przyznać, że minę miała nietęgą. Kość lewa, prawa? Różnice gatunkowe? Sporo tego, można dostać zawrotu głowy od samego czytania o kole. Ale co nas nie zabije to nas wzmocni, czyż nie? Choć nie powiem anatomia zaczyna Rudą przerażać... . Hmm, studia jeszcze się nie zaczęły, zdaje się...

 

Wniosek jest, jeden miejcie to wszystko w głębokim poważaniu, czy mówiąc dosadniej, miejscie wyjebane a będzie wam dane i nie czytajcie biologa, bo można zawału dostać. Tamtejsi użytkownicy uwielbiają nakręcać spiralę strachu, paniki. A mentalne pastwienie się starszych studentów nad pierwszorocznymi przechodzi ludzkie pojęcie. Najzabawniejsze posty złapać można oczywiście w dziale dla LEKu. Tamci, za przeproszeniem - naprawdę nie chcę nikogo obrazić - to dopiero mają nierówno w głowach, mówiąc delikatnie... Zresztą znam dziewczę, które dostało się na ŚUM i też do najnormalniejszych nie należy. Ciekawam czy "lekarze" już zaczęli wkuwać Bochenka. Chyba dla poprawy nastroju Ruda pójdzie sobie poczytać ich wypociny o tym, jak to na leku jest ciężko i ile to się uczyć nie trzeba...

czwartek, 08 września 2011, raggafaya

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: pani Kijkowa, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/09/08 10:55:32
Za kochamy to forum?:D
Nie fajnie być straszoną, za to sympatycznie jest straszyć i denerwować maturzystów. O jak ja to lubię, sasasa!
Ssstudenciak medycyny powołanie poczuł zanim się urodził, a anatomii uczył się już od przedszkola. W dzieciństwie do zabawy tylko skalpel, jakieś truchło + kości. Oczywiście, urodził się ze stetoskopem. Co więcej na świat wyszedł przez własnoręcznie przeprowadzone cesarskie cięcie ;)
Co jest takiego w medycynie, że się wszyscy tak podniecają? Studia, jak studia. Ciekawe, z perspektywą na dalsze życie i nie zostanie bezrobotnym.
Poprawiasz chemię dla zdrowia psychicznego czy w innym wyższym celu?
-
Gość: , *.gl.digi.pl
2011/09/08 12:46:52
jeżeli chodzi o kości to nie taki diabeł straszny jak go malują ;)
wszystkiego da się nauczyć i sama zauważysz, że jest to całkiem łatwe i jak dla mnie było po prostu ciekawe, mi się udało zdać za 1 razem, ale słyszałam o takich co podchodzili 5 razy.
Na tych studiach po prostu musisz się uczyć inaczej nie przetrwasz.
Pozdrawiam
-
casix
2011/09/08 13:37:03
koości są zajebiste! mój ulubiony dział anatomii, naprawdę, to strasznie wiesz, jara, jak bierzesz kość do ręki i wiesz co to za gatunek, nazwy, opisujesz struktury i w przypadku k. długich wiesz czy prawa czy lewa...serio, jak detektyw :) a odnośnie tego drugiego aspektu to napiszę Ci na fejsie, bo bozia tylko wie, kto to czyta jeszcze.
-
Gość: Wrrr, *.jotanet.pl
2011/09/08 19:15:04
A stara dobra koleżanka od roku powiada na okrągło, że biologa się nie czyta, bo oni nawzajem tepią się jako konkurencja. A po co na własne życzenie tępić siebie samego? Ale ja wiem, że mnie nigdy nie słuchasz... a co z tego zawsze wychodzi to już TY wiesz....
-
raggafaya
2011/09/09 08:23:56
@casix,
wielbię Cię na klęczkach. Jak detektyw mówisz... :

@Pani Kijkowa,
mam swoich ulubionych użytkowników, chemię dla zdrowia psychicznego i świętego spokoju, niech w domu mi nie jęczą, że nie podjęłam starań dot. przeniesienia się do Wro.

@Wrr,
moja kochana, toć ja już grzeję z tych postów. Szczególnie z tych wszystko wiedzących maturzystów.

@,
zdaje sobie z tego sprawę, ale czy znajdę motywację, o to jest pytanie... :D
-
Gość: Królowa Wszechrzeczy, *.toya.net.pl
2011/09/09 19:56:25
ojjjjj tak.
Ja też kocham tych wszystkich użytkowników biologa, którzy non stop nawijają, jak to strasznie jest, jak na pierwsze zajęcia przyjdziesz nie znając całego pierwszego tomu z Bochenka...
Ale jakoś dziwnym trafem od dziesiątek lat starsze roczniki gadają, straszą i bóg wie co jeszcze, a i tak większości udaje się przez to przebrnąć ;)
Będzie dobrze, meine liebe Raggafaya! :)
-
Gość: Aletheia, 81.168.185.*
2011/09/09 21:12:09
Nie uwierzysz, ale do identycznych wniosków doszłam wczoraj po tych tekstach z osteologią :D Najlepsze jest przekrzykiwanie się "kupujcie kości, więcej kości to zaliczenie murowane, bez kości nie zaliczycie niczego i nikogo" na zmianę z "kości to zbędny wydatek, kupcie piwo zamiast nich!". Można zgłupieć, dlatego też wyluzowuję, nie kuję Popesko ("Popesko do dupy, tylko Koenig!" "Żaden Koenig, tylko Krysiak!" "Dajcie spokój, żadnych atlasów, wszystko na zajęciach wystarczy!" "A po co ci zajęcia, w atlasie wszystko jest, niewierny Tomaszu ty!"), a o świrach ryjących Bochenka od czerwca wiadomo nie od dziś- na blogu Abnegata wspominając studia, wspominał o tym. Nie muszę chyba mówić, że żaden z "obkutych" nie dał rady pierwszemu zaliczeniu? :D

Do zobaczenia niedługo! :*
-
2011/09/11 10:21:13
Ale tak jest chyba wszędzie :)
Koleżanki z roku, ciągle jęczą i stękają, bo uczelnia nie podała spisu książek, z które będą potrzebne, czy tam się przydadzą. Za każdym razem, kiedy napiszę 'wyluzujcie, są wakacje' - bankowo myślą sobie 'jakaś głupia, my chcemy się uczyć'. tylko po co siedzieć nad książkami i uczyć się nie wiadomo czego? Ja tam czekam na pierwsze zajęcia:)

Poza tym nie masz co się stresować tymi kośćmi, bo zajęcia przybliżą Ci o co kaman i na pewno będzie łatwiej :)
-
2011/09/13 19:11:46
A osteologia to najprostsze koło z anatomii :D :D

Wszystkim pierwszorocznym piszę, chill out, nie ma się czego bać. A już zwłaszcza ludzie idący na wetę lubelską, gdzie anatomia najmniej straszy spośród wszystkich wydziałów med. wet. chyba :P

Tyle wiary przez to przeszło... Przejedziecie i Wy ;).

Kości lepiej pożyczyć od kogoś bo w hooy ludzi będzie miało.

Pozdrawiam!
David z biologa.pl
-
retemirabile
2011/09/15 16:09:15
Podpisuję się pod komentarzami ;)
W listopadzie jest to jakoś tak ułożone, przynajmniej u mnie tak to wyszło, że przed kołem z kości miałem tydzień wolnego.
Koło z kości nie jest bardzo straszne, problemy sprawiają więzadła gdzie się przyczepiają itp. nie uczy się ich za fajnie...
W ksero było kiedyś świetne opracowanie, kości ale teraz ksero zamknięte, podobno pan od ksera wychodzi z więzienia za 4 lata xD
Mam tą kserówkę jakby co mogę dla Ciebie trzymać do skserowania chyba, że sobie od kogoś załatwisz.

Kamilorniego znam bardzo dobrze osobiście, aż średnio podobne do niego, żeby takie przesadne rzeczy pisał...
Z tego co wiem na kościach odpadła 1 osoba, a jedna osoba na 214 osób to nie dużo, a poza tym na pewno odpadła, bo się bardzo o to starała... nie ma innej opcji.
Kości da się nauczyć, więzadeł też ;)

Co do różnic gatunkowych, są bardzo potrzebne w rozpoznawaniu kogo to kość, a wystarczy upatrzyć sobie jedną cechę, która u wszystkich jest inna i już potrafi się rozpoznawać kość ;D
Tego nie jest dużo jak się wie czego trzeba się uczyć.

Miej wyjebane, a będzie Ci dane ;-) Chroni przed zbyt wielkim stresem ;D


Matko, prawie notkę, Ci wyskrobałem :D
-
raggafaya
2011/09/15 16:17:06
@retemirabile,
ale ja będę studiować w Lbn, nie w Olsztynie ;-).
Jeśli to nie jest problem to może mógłbyś mi ją jakoś przesłać [fax, poczta, mail]? :))

-
Gość: kamilorni, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/09/15 16:20:00
oj taaam, przesadzacie ;) Ruda, gdybyś zacytowała mojego posta razem z emotkami, to nie brzmiałby tak "strasznie" :P Poza tym mnie też kiedyś straszono. Dobrze, już nie będę :)
Oczywiście, że da się wszystko pozdawać, w końcu ludzie kończą ten kierunek. Bez wrodzonego przesadyzmu :P
-
raggafaya
2011/09/15 16:42:58
@kamilorni,

bo wyście wszyscy podeszli do mojej notki bez dystansu :D
przeca kpinę czuć na kilometr :D
-
Gość: kamilorni, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/09/15 19:46:29
no właśnie o tę kpinę mi chodzi :P z resztą - nieważne! :D
Tutaj zawartość trzeciej szpaltyNajlepsze Blogi