Blog > Komentarze do wpisu
materiały na I semestr weterynarii [Lublin]

zapewne na pierwszych zajęciach dowiemy się, jakie podręczniki/skrypty/materiały nas obowiązują, ale skoro Ruda ma chwilę czasu to uporządkuje zebrane informacje specjalnie dla Was, a może nawet bardziej dla siebie. Ruda pozwoli sobie fragmentami cytować Casix, mając nadzieję, że ta nie urwie jej za to głowy... 


ANATOMIA

Anatomia zwierząt domowych: kolorowy atlas i podręcznik - H.E. Koenig, H-G. Liebiech lub Atlas anatomii topograficznej zwierząt domowych - P.Popesko [w Internecie krąży Popesko, przed zakupem warto porównać oba atlasy. David z biologa mówił mi jeszcze o książkach do splanchologii, ale skoro zaczynamy od osteologii, to pozwoliłam sobie nie zaprzątać wam tym głowy. Wszak wszystkiego się dowiemy już niedługo. Krysiak nie jest zabroniony, choć jak krążą plotki u profesora może być ciężko z zaliczeniem jeśli komuś się wymsknie z czego się uczył- Ruda]

Układ nerwowy zwierząt domowych M. Sobociński


MIĘŚNIE:

Mięśnie i połączenia kości konia - J. Kałużniacki, Z. Milart

 

KOŚCI

"Osteologia zwierząt domowych" W. Lutnicki

kości nie są niezbędne, także nie trzeba robić z mieszkania cmentarza, co niektórzy praktykują :>. Zamiast wydawać fortunę na czaszki, kości długie etc. zaproście Rudą na piwo. A na poważnie, jeśli już chcecie to połówka czaszki, najlepiej konia.


BIOLOGIA

"Zoologia" Dobrowolskiego, Klimaszewskiego, Szelęgiewicza + kilka książek do prezentacji - będziecie robić prezentacje stołami i wtedy są te informacje potrzebne, do egz te trojaczki i wykłady, bo ćw były o zwierzętach a wykłady o roślinach (w zeszłym roku), książka jest w bibliotece


BIOLOGIA KOMÓRKI

"Seminariach z cytofizjologii" Kawiak / "Strukturalne  podstawy biologii komórki" Kilarski

zacznie sie pod koniec listopada, tu szczerze: ja mam Albertsa ale on jest kompletnie do niczego, ładnie napisany, ale z rzeczy które wymagają na ćw to niewiele, o wiele lepsze są seminaria z cytofizjologii chyba kawiaka albo kilarskiego, nie pamietam (jedne są dobre drugie napisane jak starożytny fresk -nie da się zrozumieć :D), w biblio chyba nie ma. no i na cw sie notuje duzo i stamtad tez inf

[ pdf'y Albertsa krążą w Internecie, szkoda wydawać pieniądze na niego, jak widać - Ruda]


CHEMIA

Jest niby książka-przewodnik do ćwiczeń Kankoferowej [jest w bibliotece, więc możesz sobie pożyczyć, ale tam nie ma tak dużo]. Oni [chemicy] mają dobrą stronę katedry i są materiały na każde ćwiczenia, ja się z nich uczyłam na wejściówki i z Internetu. Potem są zagadnienia na kolosy i albo się ma wtyki i bierze od starszych rocznikow, albo samemu szuka po książkach i opracowuje.


HISTOLOGIA I EMBRIOLOGIA 

"Histologia zwierząt" J. Kurzyszko, J. Zarzycki + "Przewodnik do ćwiczeń z histologii" M. Wawrzyniak z embrio to wykłady, prof dyktuje do marca, potem robi kilka wykładów z histo, ćw są tylko z histo. zeszyty z rysunkami wam dają, składacie się na początku i wszystko jest narysowane, tylko się podpisuje, więc kredek nie trzeba, co do Kuryszki nie wiem, czy jest w biblio, ja miałam swoja.

Kuryszko jest w biblio! - Ruda


OCHRONA ŚRODOWISKA

robiło się prezentacje w powerpoincie na ćw z Internetu, a na egz to jest jakaś ksiażka podadzą wam tytuł w styczniu.

INFORMATYKA, ŁACINA, BHP

kserówki

 


rada cioci Casix

Ogólnie bardzo dużo książek jest w bibliotece i w ciągu roku także, nie jest tak ze wszystko znika w październiku, ale lepiej zamówić te potrzebne od razu po otrzymaniu legitymacji, bo niektórzy zamawiają po kilkanaście i trzymają je, pomimo ze nie są im potrzebne.

 

pdf podręcznika do Genetyki [drugi semestr] też krąży w sieci. Szukajcie a znajdziecie. Ruda.

środa, 21 września 2011, raggafaya

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/09/21 22:50:54
Z Krysiakiem uważać u prof. B. i prof. A. napewno. Ja miałem z prof. A. i sam byłem świadkiem jak dziewczyna nie zdała bo opowiadała historie z Krysiaka. Liebig- nie miałem, tam są ładne zdjecia ale ostrzegali nas przed błędami w tej książce. Szczerze to szkoda kasy bo książka ponad 300 zł kosztuje, jak ktoś ma ciśnienie i mu Lutek nie wystarcza, nie już czyta z Krysiaka...-przyda się prawdopodobnie u dr Sz. bo on pyta z najmniejszych pierdółek, jak coś jest niedopowiedziane to o to właśnie padnie pytanie, kości nadgarstka, trzeszczki trzeba u niego mieć obcykane.

Z histo książki które napisałaś to raczej dopełnienie, bo i tak zobaczysz że wszyscy będą się uczyć z notatek z prelekcji i lepiej się na tym wyjdzie niż na kurwyszce. Ja histologię Kuryszki na zajęcia otworzyłem może z 5. razy, a z Wawrzyniaka korzystałem tylko do tkanek łącznych. Później jest be bo za stary.

Reszta to tak jak piszecie w sumie, z genetyki prawie nie korzystałem z książki bo jest kiepska, a na ćwiczenia z biologii komórki tylko Kawiak, jak czegoś w nim nie ma-Kilarski. Albertsowi mówimy nie!!!

Pozdr!
David z biologa
-
raggafaya
2011/09/22 07:57:45
@h44rry,
mnie się osobiście bardziej podoba Koenig niż Popesko, a atlas - MZ - to dobra inwestycja, lepsza niż czaszki. błędy są w każdej książce, w Krysiaku też, a Krysiak wodę leje jak talala, dzięki czemu w sumie fajnie się czyta.

Genetyka i Alberts... od tego są pdf'y ;-). MZ szkoda wydawać tyle pieniędzy na podręczniki, skoro większość można znaleźć w bibliotece i/lub Internecie.
-
casix
2011/09/22 20:05:16
jestem sławnaaaaaaaaaa :D co do splanchno niee pani, to dopiero w drugim semestrze przy głowie książka do splanchno, ALE możesz dodać książki do mięśni, mianowicie: mięśnie i połączenia kości konia kałużniackiego, i układ nerwowy zwierząt domowych sobocińskiego i coś było jeszcze odnośnie uk. naczyniowego, ale to jużmniej ważne, tzn ja tam sięz tego nie uczyłam, bo przebiegu naczyń znać nie musiałam, tylko nazwy co unaczynia niektóre mięśnie, ale to jest podawane w kałużniackim (jest opis mięśnia -przyczepy, funkcja, unaczynienie i unerwienie, b. przyjemna) - je w sumie też sobie można pożyczyć już w październiku, bo zaczniecie mięśnie pod koniec listopada, ale patrz [dobra rada] :D
-
casix
2011/09/22 20:07:55
co do histo i notatek - faktycznie, zapomniałam o czymś takim jak PRELEKCJA, może dlatego, że zawsze na niej przysypiałam i miałam zanotowane góra dwa zdania oraz sto obrazków. Ale tak, dużo ludzi notowało i się z tego uczyło, wtedy powtarzali z książki, mnie się nie chciało notować, bo strasznie szybko dyktowała, więc yyh miałam wyjebane na notatki skoro jest książka.
-
2011/09/22 23:02:08
Z tym że są tematy- przy których jak uczysz się z książki a nie z notatek to można bylo dostać soczyste 2 (vide tkanka glejowa, wątroba), ale co kto lubi. Ja nie notowałem, brałem notatki od koleżanek :P.

Sobocińskiego wg mnie nie da się czytać, mi akurat nerwów się dobrze uczyło z Kobrynia (z wyjątkiem splotu ramiennego, bo jest inaczej opisany niż w Fliegerze), Kałużniacki owszem, obowiązuje, ale ja miałem w dupie i uczyłem się z tabelek które oblatały chyba cały rok.
-
casix
2011/09/22 23:50:44
z wątroby to przecież wykłady były, a jak były wykłady z czegoś z histo, to wiadomo, że trzeba z nich a nie z książki, przecież nie będę opisywać wszystkich tematów, bo po miesiącu sama będzie ogarniać wszystko i filtrować z czego woli się uczyć. A i 2 jakoś nie miałam za odp z histo neva eva. Ale ja licytować się tu nie będę, Ruda mnie zapytała, więc jej mam nadzieję wyczerpująco odpowiedziałam biorąc pod uwagę swoją osobę, nie średnie preferencje studentów z roku, bo ankiet nie prowadzę.
-
2011/09/23 05:51:21
widziałam, ile z anatomii miała koleżanka na biologii.. wszystkie te kości po polsku i łacinie, najbardziej mnie rozwaliło jak uczyła się szkieletu dorsza o.O boję się myśleć, ile Ty będziesz tego miała na weterynarii :)
-
raggafaya
2011/09/23 09:40:15
@casix,
już dodaję Kałużnickiego.

@h44rry,
popieram Casix, wszystko się ogarnie na miejscu, na zajęciach, blade, mgliste, jakiekolwiek pojęcie jednak warto mieć o tym, co nas czeka, o książkach, innych materiałach, "zaliczeniach". Przynajmniej ja lubię wiedzieć, czego mogę się spodziewać ;-)

@vuze,
nawet mnie nie strasz. powiem tylko, że repetytorium z anatomii ma ponad 800stron...
Będzie słodko :D
Tak czy siak, niedawno pani doktor, u której zdobywałam zaświadczenie, stwierdziła, że to nie jest medycyna. Pewnie, będę bąki zbijać i klepać się po tyłku z nudy, o!
-
Gość: Kaska, 91.123.164.*
2011/09/24 10:06:08
David-jak nadazales za notowaniem na cwiczeniach wszystkiego co mowila prof to moze i mogles uczyc sie tylko z notatek...u mnie wiekszosc uczyla sie z kuryszki, bo zwyczajnie nie nadazalismy notowac(prof.G). Notatki byly dobrym dopelnieniem. Poza tym wymagaly tego co jest w ksiazce. Chyba ze miales z prof.A, ona podobno dyktuje powoli i wszystko mozna spokojnie zapisac.
-
2011/09/27 23:49:24
I semestr miałem z G., drugi z A.-dyktuje powoli, aż za powoli, przyzwyczaiłem się do szybkości z G.

Co kto lubi i tyle.
-
raggafaya
2011/09/28 14:39:16
Spokój mi tu! :D
-
selketowa
2011/09/28 23:39:06
Wydaje mi się, że mam trochę materiałów (nie wszystkie przedmioty, bo albo byłam zwolniona albo to były takie "popierdółki", więc się nimi nie przejmowałam), więc mogę użyczyć do skserowania. Wydaje mi się, że są całkiem niezłe, zwłaszcza z drugiego i trzeciego roku, ale z pierwszego też jakieś książki, zeszyty i notatki posiadam :) Więc gdyby coś to Ruda daj znać, to wezmę z domu, a tam będę tylko w weekendy.
Pozdrawiam :)
-
retemirabile
2011/10/15 01:25:53
farm3.static.flickr.com/2662/3925156670_a5dc6dba0b.jpg

:D

A tak ogólnie, u nas w Olsztynie to głownie wiedzy z Krysiaka wymagali ;)
Taka ciekawostka :P
-
raggafaya
2011/10/15 06:38:53
u nas wielbią Witka L. ;-)
Tutaj zawartość trzeciej szpaltyNajlepsze Blogi