Blog > Komentarze do wpisu
banicja

mijają dwa tygodnie odkąd Ruda przeprowadziła się do L. Miasto jak miasto, w okresie poza szkolnym/akademickim niczym nie różni się od jej miasta rodzinnego - no dobrze w L. znajduje się starówka. Odległość od domu przytłacza, niewiedza, co tam się dzieje uwiera, podobnie jak tęsknota za samą Silesią, ludźmi i futrzakami.

Nie posiadająca dostępu do Internetu, stałego dostępu, Ruda czuje się tu jak banita, odsunięty od najbliższego otoczenia. Samotność doskwiera. I choć zawiązały się jakieś znajomości, kosmiczne jak i te bardziej normalne, to i tak nikt nie zastąpi Rudej A.W i jej kanapek. Więc jeśli ktoś będzie próbował wmówić wam, że nie ma ludzi niedających się zastąpić, nie wierzcie mu, kłamie! ;-)

Anka - bez Ciebie schnę jak suchy chomik na patelni.

W związku z tym, że nie ma czasu gotować sobie co zdrowszych dań, Ruda wpieprza na okrągło węglowodany pod różną postacią - będzie wchodzić bokiem przez drzwi.

Jeśli zaś o same studia chodzi. To matko boska & go on. Najciekawsza niewątpliwie jest anatomia i ona pewnie zbierze największe żniwo, łącznie z chemią. Co ciekawe chemię wielbiła Ruda na klęczkach, po pierwszych ćwiczeniach na UP, już wie, że miłość ta skończyła się. Oby tylko nie awansem [warunkiem] z wyżej wymienionego przedmiotu. Jak tylko Ruda ogarnie swoje życie w L. postara się coś więcej skrobnąć o anatomii, histologii i całej reszcie, z ochroną środowiska na czele.

 

 

 Emocjonalny kocioł odcinek 366. Życie Rudej w dalszym ciągu przypomina telenowelę wenezuelską. Rzekłabym, iż byłoby łatwiej, gdyby Ruda była bardziej stała w uczuciach/odczuciach, a nie skakała od jednego obiektu westchnień do drugiego. //wysyp ONowatych rozporków trwa w najlepsze. Apokalipsa jakaś?

sobota, 15 października 2011, raggafaya

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/10/15 12:15:43
Ruda niech nie myśli o rozporkach ONowatych. Ruda niech się skupi na tym co w L. najważniejsze dla Rudej. Oczywiście do niczego nie przymuszam. Tak tylko z dobroci serca przypominam co Rudą do L. przygoniło ;)
-
raggafaya
2011/10/15 17:07:43
pewnie, że nie lata od jednego do drugiego. ot po prostu zadziwiona jest tym, że tylu podobnych ludzi po kuli ziemskiej chodzi...
-
Gość: Monika, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/10/18 21:47:52
lepiej konczyc zajecia we srody o 20.3o niz w piatki o 21 :P pozdrawiam kolezanke z Lublina ;)
-
2011/10/19 18:04:51
chemia to na każdym kierunku zbiera żniwa :P a waruneczki sypią się niczym liście jesienną porą.
-
Gość: pani Kijkowa, *.play-internet.pl
2011/10/21 15:56:53
Ruda, załatw sobie playa. Chyba że komputera nie masz to większy problem :P
Chemia jest fajna w liceum... u mnie na roku też pogrom, a dopiero jedna wejściówka była. Kolosa sobie nie wyobrażam ;D
Pozdrowienia ze śląskiego miasta na Z. ;) Komunikacji dalej nie ogarniam...chciałam jechać na dworzec - skończyłam w Gliwicach. I w międzyczasie pierdyliard razy zgubiłam się na rowerze jeżdżąc. Muszę przyznać, że Śląsk podbił moje serducho bardziej niż rodzinny wschód :)
-
raggafaya
2011/10/22 09:38:23
@Monika,
w pt mam filozofiję na końcu więc też lipa.
@ PaniKijkowa nie mam komputera tam i to jest zasadniczy problem.

@Vuze,
chemią mnie nawet nie irytuj....
-
Gość: Wrrr, *.jotanet.pl
2011/10/22 21:07:57
O w dupę, ja sobie chyba print screena zrobię, bo nie wierzę w to, co przeczytałam. Zarumieniłam się i spuściłam wzrok, a teraz dygam ;**

Ale choćbyś napisała dla mnie odę i poemat dygresyjny, wciąż będe o Tobie myśleć per HIENO ;p

;** kochana Hieno
Tutaj zawartość trzeciej szpaltyNajlepsze Blogi