Blog > Komentarze do wpisu
frozen margarita

W życiu każdego człowieka przychodzi czas na zmiany, w związku z tym, że Ruda jest bądź co bądź kobietą, takie momenty pojawiają się zdecydowanie częściej niż u przeciętnego człowieka.
Właściwie Ruda nie wie czego owe zmiany miały by dotyczyć, czuje tylko obrzydliwą ich potrzebę. Chochlik numer 2, zastąpiwszy bredzącego bzdury chochlika pierwszego, a trzeba wam wiedzieć, że był to niesamowicie upierdliwy typ bez przerwy powtarzający, jaka to Ruda jest beznadziejnie beznadziejna, ciągle wyśpiewuje tę swoją dziwną pieśń o zmianach. Bo ileż można żyć w szczelnym kokonie niechcenia czegokolwiek, alienacji? Nie oznacza to od razu, że nagle Ruda wielkim uczuciem do całej ludzkości zapałała, nic z tych rzeczy. Na samą myśl o tym żołądek Rudej wywinął się na drugą stronę i zawiązał w ciasną kokardkę. Nie ma to jak byś aspołecznym psychopatą, mającym fioła na punkcie oszczędzania energii. I dowiedzieć się przypadkiem, że patrzy się na ludzi z góry.


Za chwilę minie pół roku odkąd Ruda stała się grzeczną i miłą dziewczynką, czasem patrzącą na ludzi z wyższością, a stało się to za sprawą przeprowadzki do Lublina, miasta jak każde inne miasto, nie ma potrzeby rozpisywania się na jego temat, nie porywa, tak samo jak z każdą wizytą przestawał porywać ją Wrocław, mimo, że sentymentu do tego miasta nigdy się nie pozbędzie. Czasem tylko Rudą nachodzą myśli, a co byłoby, gdyby studiowała tam a nie tu, gdyby jednak dała szansę wrocławskiemu UP, jedno jest pewne zrobiłaby rewolucję tu i ówdzie, z czego A. zdaje sobie doskonale sprawę, dzięki czemu w pełni zasłużyłaby sobie na piekielny kociołek. Ale takie myśli donikąd nie prowadzą, a na pewno nie tam, gdzie chciałaby, żeby prowadziły. A dokąd powinny prowadzić? – zapytuję sama siebie.


130 dni względnego spokoju i zaczęło nosić Rudą. W dalszym ciągu nie wie czego chce, podczas rozmów o związkach wybucha szaleńczym śmiechem i wyciąga historie, których nie powstydziłby się żaden wenezuelski scenarzysta, a na zaproszenia dokądkolwiek bądź reaguje histerycznie i zwykle odmawia. Na sugestie, że może można by… odpowiada, że nie dorosła do bycia z kimś i nie jest pewna, czy kiedykolwiek dorośnie. Więc w jakim sensie zaczęło ją nosić? Nudzi ją , tak bardzo nudzi, uczelniana rzeczywistość, jakiejś odmiany potrzeba w sercu się zalęgła. Jakiejś aktywności poza murami lubelskiego UP. Nie da się żyć studiami. Jeśli ktoś utrzymuje, że da się, to jest większym psychopatą niż Ruda.


Więc potrzeba jej zmian. Tylko jakich? Drogie myśli pomysłów pełne werbalizujcie się szybciej. Chciałaby tylko znowu mieć długie czerwone włosy… . //Uroczyście oświadcza więc, że nigdy już, ale to przenigdy, nie zetnie włosów. Z długimi, no dobrze pseudo długimi włosami, jej twarz nie wyglądała jak księżyc w pełni. //

Winamp dzisiaj losuje utwory idealnie pasujące do stanu ducha Rudej, do jej chęci zostawienia wszystkiego za sobą. Pogłaskałabym go za uszkiem, gdyby był kotem albo kucem, ale nie jest, więc drogi Winampie dziękuję ci serdecznie na łamach tego zapomnianego przez Boga i ludzi, a przede wszystkim przez autorkę, blożka.



Wiecie koty są strasznie zabawne, kiedy polują na stopy.

poniedziałek, 06 lutego 2012, raggafaya

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: A, *.jotanet.pl
2012/02/06 23:56:46
Sponsorem dzisiejszej notki jest firma A.
-
Gość: Kuc, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/07 14:38:03
Zawsze podziwiałem ludzi odliczających od czegoś. Do to jeszcze, bo się czeka z niecierpliwością, ale od? Zawsze mi się daty myliły itd. Z resztą, co się dziwić, mam tylko 4 kopytka, to do ilu odliczać mogę? Mam też uszy, za którymi można mnie czasem podrapać. :P
Tutaj zawartość trzeciej szpaltyNajlepsze Blogi