Blog > Komentarze do wpisu
Ruda prywatnie

Dawno Ruda nie pisała, co wiązać należy z niezłym młynem w jej życiu. Na uczelni cisza przed burzą, więc nie o nią tu chodzi. Zrobił się bałagan w relacjach międzyludzkich, choć bardzo starała się, żeby wszystko było jasne. Stawanie na rzęsach, żeby co poniektórzy zrozumieli, że są tylko kolegami i nic tego nie zmieni, co przynosiło raczej efekty marniejsze od marnych, strasznie wyprało Rudą z sił. Bo jest jak było, jeśli nie gorzej. Zasadniczo można to podsumować jednym zwrotem „nic nowego”, ona zawsze wpakuje się w jakieś guano – taka karma moi drodzy. Można przypuszczać, że Ruda zamknie się w sobie, będzie przygaszona nic z tych rzeczy, choć na początku faktycznie snuła się po uczelni jak struta, myśląc o tym, w którym miejscu popełniła błąd, w którym miejscu przekroczyła granicę uprzejmości, bo przecież skądś się „ten problem” wziąć musiał. Ale od jakiegoś czasu uśmiech nie znika z twarzy Rudej, bo wiosna, bo słońce, bo za moment lato i kolejne praktyki, bo wakacje to dom i codzienne, długie spacery z psami, i w końcu bo niekończące się rozmowy, podczas których na zmianę śmieje się i czerwieni po same uszy…

 

Jakby było jej tego wszystkiego mało, złożyła CV do Stowarzyszenia Studentów Nauk Przyrodniczych, licząc na to, że przyjmą ją na wolontariat w schronisku. Trzymajcie więc kciuki.

wtorek, 13 marca 2012, raggafaya
Tagi: ruda prywatnie

Polecane wpisy

  • Po ciężkim dyżurze...

    psu należy się nagroda w postaci cielęcej kości miednicznej Usilnie odchudzamy psa. 90gram suszu + mięso z puchy (autentycznie polecam produkty Animody, nie m

  • bezsenność w Lublinie

    Ruda doskonale pamięta, jak obiecywała sobie, że nie zamieści tu niczego prywatnego, już nie. Pamięta, jak mówiła, że blog ten przestał być jej miejscem, zaczął

  • Ruda pyta

    Ruda od dłuższego czasu zastanawia się czy nie zawiesić bloga, bo i o czym ma Wam opowiadać? Wprawdzie może godzinami opowiadać o studiach, godzinami mo

  • Pierwszy wpis - ostatni dzień

    Chwila szczególna, bo własnie zmieniam mieszkanie. Sprawa zatem raczej z tych prywatnych, osobistych. Jednak teksty te nie boją się kon

  • Pozegnanie

    Moi drodzy, juz od jakiegos czasu wspolpraca z platforma blogowa blox.pl, nie ukladala mi sie zbyt bardzo. Pojawialo sie wiele problemow podczas publikacji post

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/03/13 09:18:35
No to trzymać zatem będę, chociaż zaburzy to nieco moje funkcjonowanie - paluszki bywają jednak przydatne :)
-
Gość: locke, *.dynamic.chello.pl
2012/03/13 12:38:27
Co Ty pitolisz dasz rade i nie snujesz się po uczelni:)
A Twoje perypetie miłosno-prywatno-uczelniane mogą być podstawą pod niezłą książke lub poradnik SPYCHOLOGICZNY... Ruda NIE ŁORUJ sie :) weterynaria zna takie przypadki
-
2012/03/15 16:01:42
Nie przejmują się facetami, niektórym po prostu nie da się wytłumaczyć, że chce się pozostać w relacjach kolega-koleżanka. A jak już kobieta ich uświadamia, to jest wielki FOCH 'dlaczego?'
Skomplikowane to życie, ale warto czekać na tego odpowiedniego :)

Jak tam poszło z wolontariatem w schronisku? :)
-
Gość: Nika, *.xdsl.centertel.pl
2012/03/17 22:19:12
Znamy takie przypadki, co by pozbyć się delikwenta panna władała mu do butów kawałki kaktusa, ale to było jakieś 25 lat temu, a oni mieli po 15 lat. ;]
Powodzenia z tym wolontariatem i problemów, miłosnych i tych innych, życzę jak najmniej.
-
raggafaya
2012/03/28 16:03:17
'wytrzymaliście' mi kciukasy, będę w psim smrodku zdychać po parę godzin tygodniowo z własnej nieprzymuszonej woli:))

i chyba zastosuję patent z kaktusami :D
Tutaj zawartość trzeciej szpaltyNajlepsze Blogi