sobota, 19 listopada 2011
lek. wecie szanuj się!

 

Trzeba przyznać, że wykłady z anatomii są wielce śmiechogenne, przynajmniej u Rudej, będącej obecnie spłowiałą niebieską. Bo spójrzmy na przykład na taką wściekliznę i sposób jej wykrywania. Takie ciałka Negriego występują w neuroplazmie w mózgowiu u zwierząt chorych na wściekliznę. Można by się w temat zagłębiać i zagłębiać, ale nie o to chodzi. U Rudej chichot wywołało stwierdzenie dotyczące absurdu samego badania - "ciałek Negriego nie wykryto, wścieklizna nie wykluczona".

 

 

Z kolei prof. B stale przekonuje nas o wyższości med. wetu nad medycyną, ma w swoim repertuarze tyle tekstów przygotowanych na tę okazję, aż Ruda żałuje, że nie zaczęła ich zapisywać wcześniej.

 

 

głos z sali: weterynarz powiedział...

prof. B: LEKARZ WETERYNARII, szanuj się trochę dziewczyno!

 

 

 

I ma rację! Po 6 latach ciężkich studiów "weterynarz" brzmi jak hydraulik, myśl tę ukuła Aletheia, a Ruda podpisuje się pod nią czterema swymi kończynami.

 

 Przed nami zaliczenie z osteologii. Audiencja w gabinecie dr. Sz, brzmi przerażająco!

 

 

 

 

wtorek, 15 listopada 2011
nomnomnom. progress!

chemia z czapy! zaliczone!

 

 


poniedziałek, 07 listopada 2011
mózg

mózg znaczy bezmózg Ruda w ciąg jednego dnia nie zaliczyła 3 przedmiotów. Wrocławia nie będzie.

środa, 02 listopada 2011
Ku celom pożądanym wiodą drogi trudne

niewesołe myśli ma Ruda przed jutrzejszym kolokwium z chemii. Bądźcie łaskawi trzymać kciuki.

 

Tego się nie da napisać. To jest czysty absurd. Siedzi nad notatkami parę ładnych dni i ciągle ma poczucie pustki w głowie. Mogła się uczyć więcej, mogła, ale na Śląsku nie sposób, bo jakże tu nad książkami siedzieć, gdy A. się tyle czasu nie widziało? Ślęczenie wieczorami nad książkami też lepiej wychodzi Rudej w LBNie. I co z tego, że mogłaby wyśpiewać bufory krwi, opisać mechanizm działania b. octowego, wyjaśnić czym jest stała i stopień dysocjacji, skoro obliczeniówka leży i kwiczy?

 

Tak, tak. Tak właśnie wygląda u Rudej atak paniki przed pierwszym kolokwium. Energetyk w łapę, czekolada i witaj nocy listopadowa.

 

Jak napisała Orzeszkowa: ku celom pożądanym wiodą drogi trudne. A Ruda się nie da, choćby miała się zesrać za przeproszeniem. 

wtorek, 01 listopada 2011
niech się wali cały świat, wszystko wkoło.

a ja mogłabym zostać z Tobą.

 

Śląsk nastawia Rudą bardzo sentymentalnie. Aż zaczyna się bać wizyty we Wrocławiu, jakby nie patrzeć spędziła tam milion pięknych chwil. Rozczarowanie też ma smak Wrocławia. Dziwnie jest pewna, że nie będzie bolało, mgliste wspomnienia nabiorą znowu koloru, ale nie będzie fajerwerków, a serce też bić szybciej nie zacznie. To takie frustrujące. Mało tęskni, o ile w ogóle, za tymi, którzy coś w jej życiu zmienili, którzy byli, zamieszali w jej życiu, tęskni za tym, który pojawił się i zniknął, nie miał nawet czasu narobić burdelu w jej głowie. Po prostu zwiał, zanim cokolwiek mogło się rozpocząć. Może to urażona damska duma? Może tak właśnie smakuje kosz u ludzi pokroju Rudej? Takich nie do końca normalnych? 

Kto by przypuszczał, że Ruda jest tak sentymentalna? Nikt.

Nikt inny też tak nie całował, nie obejmował ramieniem i nikt inny nie dał tak spektakularnego kosza, tylko on. Ale dość już o niewydarzonym. 

 


Problem ze świadomością polega na tym, że twoja przeszłość zawsze żyje gdzieś w tobie. Jeśli zapędzisz psa do kąta i przestraszysz go, to wyjdzie z niego wilk i cię pogryzie.

— Jonathan Carroll

Tagi
Tutaj zawartość trzeciej szpaltyNajlepsze Blogi