poniedziałek, 28 marca 2011
ociekający...

tłuszczem dzieciak był niedawno tematem pewnej rozmowy.

 

 

 

ON: Jezu jaki on słodki [klik]

 

JA: on jest cięższy ode mnie

 

ON: jak będziesz mówiła, że jesteś gruba to, będę Ci go przypominać!!

 

 

 

 

 

Ustalono ostatnio, że Ruda marudzi o swojej "grubości" tylko po to, żeby zobaczyć jak ONy wywraca oczami, denerwuje się i zacietrzewia.

 

 

Świr & Świrka Co.

 

 

PS. interregio to według pana zapowiadającego ciapong: interredzio. Szkoda, że nie inter Radzio...

 

Tagi: dialog on PKP ruda
19:20, raggafaya
Link Komentarze (2) »
niedziela, 27 marca 2011
spokój

dawno nie spałam tak spokojnie. bez kołatania w sercu. dawno też nie obudziłam się z myślą, że świat należy do mnie. jakie to cholernie przyjemne uczucie być spokojnym o wszystko lub przynajmniej o to, co jest najważniejsze.


Ruda.

Tagi: myśli ruda
12:36, raggafaya
Link Komentarze (2) »
środa, 23 marca 2011
dobry slogan

 

 

ON: oj tam, nie fochaj, kochaj! Dobry slogan... KOCHAJ, NIE FOCHAJ.

 

JA: kocham nie biję.

 

 

Może ONy branżę zmienić powinien? Przekwalifikować się z pracownika IT na marketingowca. Ten "chop" nieustannie zadziwia Rudą. Irytuje, denerwuje, wkurza, wyprowadza z równowagi, tak, że chciałoby się go udusić gołymi rękoma, a z drugiej strony potrafi być czuły, rycerski, a nawet odpowiedzialny, czy do bólu romantyczny.

 

Ostatnim razem tłumaczył dlaczego nie kupił badylka. Bo przecież zwiędnie do niedzieli i gdzie Ruda takiego zwiedniętego będzie wiozła. W niedzielę zaś wybrał taką trasę powrotną ze spaceru do domu, żeby po drodze wstąpić do kwiaciarni. Tłumaczenia, że to nie potrzebne, że przecież i tak zwiędnie, skwitował pytaniem o kolor, po czym sam sobie na nie odpowiedział. I nie wiadomo kto był bardziej zadowolony: ONy, bo postawił na swoim czy Ruda, bo dostała chabazia.

 

 


 

A do matury jakby coraz bliżej niż dalej. Stres dopada, chociaż dotarło już do niej, że nie będzie tragedii jeśli dostanie się z ostatniej listy albo, że nie dostanie się za pierwszym razem. Politechniki czekają na takich banitów jak ona. Jeśli jednak Kadaffi się nie uspokoi, a Baba Jaga* mówiła prawdę to może wcale nie być drugiej szansy...

 

 

*Baba Jaga- Baba Vanga i jej przepowiednie. Nie wiadomo czy śmiać się czy płakać. Jej proroctwa pokrywają się z nostradamusowymi, ale czy można w to w ogóle wierzyć?

 

 

Tagi: dialog on ruda
20:27, raggafaya
Link Komentarze (3) »
niedziela, 20 marca 2011
sowa

 

JA: mów do mnie sówko.

 

ON: spadaj łapać myszy

 

JA: jedną upolowałam. wystarczy. chociaż... może lepiej kilka upolować na zapas?

 

ON: żebym ja cię zaraz nie upolował. łopatą!

 

Tagi: dialog on ruda
22:57, raggafaya
Link Komentarze (1) »
my high-heeled shoes

//Ruda potrzebuje zastrzyku wiary i optymizmu. Sama nie wie czego bardziej.//

 

Kiedy słucha Vaya Con Dios widzi siebie w czarnej sukience w białe grochy, opinającej się na biodrach, czerwonych butach na niebotycznych obcasach, wysoko upiętych włosach...

 

...tymczasem nie ma żadnych high-heeled shoes. Ruda musi się w końcu odważyć, by kupić i zaprzeć się by w nich chodzić.

 

byle jako jest. wiosny potrzeba.

Tagi: marzenia ruda
14:17, raggafaya
Link Komentarze (3) »
piątek, 18 marca 2011
o słoniach

 

ON: Słonico Ty moja, ja uciekam.

 

JA: Słonico?!

 

ON: Taka malutka Słonico. Nie bij!

 

 

A potem marudzi, że Ruda tak mało je przy ONym. Od niejadków wyzywa. Farfocel jeden.

 

Chociaż słonie łączą się w pary na całe życie... Są wierne i cierpliwe. Może "słonica" pojawiła się nie bez powodu?

 

 

19:37, raggafaya
Link Komentarze (7) »
środa, 16 marca 2011
fart

kolejny raz wrodzony fart Rudej dał o sobie znać. Certyfikat zdobyty, wprawdzie noga powinęła się na formie sprawdzającej komunikację pisemną...

Może uda się tak wślizgnąć, niepostrzerzenie, fartem, przypadkowo i na UP?

 

 

 

Jeśli Ruda kiedyś po raz kolejny wpadnie na pomysł tworzenia związku na odległość, to należy solidnie pieprznąć ją w głowę czymkolwiek, co będzie pod ręką, byle mocno.

14:11, raggafaya
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 14 marca 2011
dom o błękitnych drzwiach

Ruda zachwyca się drzwiami kościoła św. Doroty, Wacława i Stanisława:

 

JA: O takie, takie [drzwi]. Tylko błękitne…

 

ON: Ale ja nie chcę takich dużych drzwi.

 

JA: A czy ja mówię, że mają być duże?! Mają być takie, ale błękitne.

 

ON: Znaczy stare i styrane?

 

JA: Tak! Tak! I Błękitne.

 

 

fot. laurencja

 

W domu o błękitnych drzwiach pachnieć będzie świeżą bazylią, a  na ścianach będą wisieć  zdjęcia  z naszych podróży.

 

Ruda wierzy, że mają szanse zbudować coś trwałego,  może nie wiecznego, bo wieczność jest nudna, ale coś, co będzie ich, niepowtarzalne, napędzające i elektryzujące jednocześnie.

12:55, raggafaya
Link Komentarze (5) »
czwartek, 10 marca 2011
depilacja

Ruda ma skórę bardzo delikatną i wrażliwą. Próbowała już chyba wszystkich możliwych metod depilacji i każda ją podrażnia, w mniejszym lub większym stopniu. Kiedy więc nie musi, stara się unikać usuwania owłosienia z kończyn dolnych. Brzmi strasznie, prawda? ONy wyboru większego nie ma, akceptować taki stan rzeczy [nóg] musi. Sam też rzadko kiedy ogolony jest jak należy - tak to jest jak się za późno wstaje i w biegu przygotowuje do wycieczki do miasta B. Nie ma co, dobrana z nas parka nieogolusów pospolitych. Okazuje się, że nieogolenie lub ogolenie przez Rudą nóżek może stać się powodem lekkiej podejrzliwości:

 

 

JA: nie mam ręki

 

ON: a jak noga?

 

JA: dlaczego pytasz o nogę, skoro ja nie mam ręki, to znaczy mam, ale tak jakbym nie miała?

 

ON: no, ale jak noga? martwię się, noga fajna...

 

JA: no dobrze noga, druga noga też dobrze. nawet są gładkie.

 

ON: a co z ręką? dla kogo Ty golisz nogi teraz?!

 

 

Tagi: dialog on ruda
15:55, raggafaya
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 07 marca 2011
jak on to robi?

 

Jak ON to robi, że idealnie potrafi nazwać to, jak się czuję? Im bliżej matury tym więcej we mnie zwątpienia. Gdzieżby Ruda mogła swoje marzenia spełnić? Zawsze jakimś dzikim fartem dostawała się do dobrych szkół, a teraz ma wrażenie, że zabraknie jej tego szczęścia - że nie zobaczy swojego nazwiska na pierwszej, drugiej czy trzeciej liście przyjętych.

 

Nie ma w moim zachowaniu za grosz logiki.

 

Jestem ładna, inteligentna, mam fart w życiu, przynajmniej w tych sprawach, które ode mnie zależą, a jednak czasem opuszczają mnie wiara i siła.

 

Czas chyba zacząć łykać pigułki na uspokojenie.

07:43, raggafaya
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 06 marca 2011
za 20 lat

 

 

JA: miło było Cię usłyszeć, wiesz?

ON: Za 20 lat będziesz mówić, że miło było mnie nie słyszeć ;*

 

Tagi: dialog
08:20, raggafaya
Link Dodaj komentarz »
sobota, 05 marca 2011
nowa rzeczywistość

Ruda próbuje przyzwyczaić się do nowej rzeczywistości. Idzie jej to opornie. Nie wybiega już w przyszłość. Nie chce też wiedzieć, co będzie za tydzień.

Praca, szkoła, studia. Bez perpektyw na to, że wkrótce będzie inaczej. Brak czasu obu stron daje o sobie znać. Uwiera w pewnym stopniu.

 

środa, 02 marca 2011
budzik

ONy zaspał dzisiaj do pracy, Ruda pragnie zaznaczyć, że to jego drugi dzieć w "corpo". Typowe.

 

Ruda postanawia więc zakupić ONemu budzik, choć sama nie wie, kiedy zakup nastąpi. Swoje potrzeby odwleka bowiem na potem..., które nigdy nie następuje.I tak od dwóch miesięcy kupuje sobie nowe ciuchy, takie, które nie będą za luźne. Ciągle jest coś ważniejszego. Chodzi więc w przydużych koszulkach i gnuśnieje.

 

 

 

15:29, raggafaya
Link Komentarze (2) »
Tagi
Tutaj zawartość trzeciej szpaltyNajlepsze Blogi