
Rudej największy i najukochańszy szczyl. Brązowa przecudnej urody jałóweczka. I chyba nawet Rudą poznała, tylko czerwonogłowej dała się głaskać, tylko do niej podchodziła. Jak widać na załączonym zdjęciu miłość kwitnie. Do bydła.
Rodzina nie odpuszcza i solidarnie, wszyscy, próbują wyswatać Rudą. To nawet zaczęło być zabawne. Ciągle w głowie tłuką się weselne klimaty, znaczy pobyt w Świętokrzyskim zaliczyć można do prawie udanych.