|
Archiwum
Zakładki:
Komiksy
KONKURSY
Medyczne
Ruda pichcić chce
Ulubione
Weterynaria
Tagi
|
Wpisy z tagiem: praca
czwartek, 30 czerwca 2011
zdane!
Ruda zdała. Jest nawet szansa na Lublin stacjonarny, na Wrocław Ruda nie liczy. Może niestacjo?
Trzymajcie kciuki w dalszym ciągu! Wielkie dzięki za to, że byliście i podtrzymywaliście na duchu.
Ruda ma pracę, w sklepie mięsnym!
sobota, 18 czerwca 2011
O tym, że Ruda szuka pracy i szczęścia.
Uporawszy się jako tako z demonami przeszłości Ruda postanowiła poszukać pracy. „Demony przeszłości” strasznie to tandetnie brzmi, cóż zrobić, kiedy ostatnio [od kwietnia, a może już od marca] jej życie przypomina tandetną, kiepską sztukę teatralną. Jeśli już porównujemy życie Rudej do teatru, to ją samą należało by przedstawić jako aktorkę grającą zagubioną kobietę z wyzywającym, za mocnym makijażem mającym maskować jej wielkie życiowe zdezorientowanie. Kiedy Ruda patrzy na tamte wydarzenia inne skojarzenia nie przychodzą jej do głowy, a mimo to niczego nie żałuje, może tylko tego, że bardziej się nie starała. Ruda ma na myśli ogół swego żywota, nie tylko ten drobny wycinek będący przygodą, która wywoływała szybsze bicie serca. Ale o szukaniu pracy miało być i o szukaniu szczęścia, a nie o tym, co było. Trzeba się nauczyć żyć… nie patrząc w przeszłość.
Przeszłość nie jest krainą, którą tak łatwo opuścić Éric-Emmanuel Schmitt
Ale trzeba się starać. I Ruda próbuje, robiąc dwa kroki w przód i jeden w tył. W tempie ślimaczym zostawia za sobą tamte dni.
Szukanie pracy nie mając kompletnie żadnego zawodowego doświadczenia, Ruda nie zalicza do takiego zbierania truskawek, które uskuteczniała jeżdżąc w Świętokrzyskie, jest cholernie nieciekawe. Co tu wpisać w CV? Zresztą Ruda sama nie wie, czy chce pracować po 8 i więcej godzin dziennie, skoro w perspektywie kolejnych lat ma zawalone praktykami wakacje, może trzeba poodpoczywać na zapas? W poniedziałek rozpoczyna swoją przygodę z pośredniakami, internetowe poszukiwania na nic się zdały. Oby znalazło się cokolwiek, co da jej jakiekolwiek pieniądze i wyciągnie na dłużej z domu. Siedzenie w domu generuje bowiem myślenie, wspominanie. Na co to komu?
O szczęściu będzie pewnie innym razem. Dziś Ruda może powiedzieć, że boi się dorosnąć. Chciałaby dać komuś szczęście, ale dochodzi do wniosku, że jest zbyt niedojrzała, żeby wplątywać się w jakiekolwiek historie "miłosne". Są sytuacje, w których wciąż zachowuje się jak dziecko. Musi zacząć mniej od siebie wymagać. I musi dorosnąć...
środa, 02 marca 2011
budzik
ONy zaspał dzisiaj do pracy, Ruda pragnie zaznaczyć, że to jego drugi dzieć w "corpo". Typowe.
Ruda postanawia więc zakupić ONemu budzik, choć sama nie wie, kiedy zakup nastąpi. Swoje potrzeby odwleka bowiem na potem..., które nigdy nie następuje.I tak od dwóch miesięcy kupuje sobie nowe ciuchy, takie, które nie będą za luźne. Ciągle jest coś ważniejszego. Chodzi więc w przydużych koszulkach i gnuśnieje.
niedziela, 27 lutego 2011
kryzys wieku średniego
ON: jak będziesz miała 32lata, to ja będę miał 36. Będę przechodził kryzys wieku średniego.
JA: Aha
ON: Nie… ja już przechodzę kryzys wieku średniego.
JA: Staruch. //głaszcze po włosach//
ON: Ja Ci dam starucha zaraz!
JA: Mam nadzieję, że nie będziesz szukał młodszej.
ON: Nie, młodsza będzie bardziej marudzić, a tego bym nie zniósł.
JA: …
ON postanowił też ostatnio policzyć, jak bardzo stary będzie, kiedy Ruda skończy studia. Siedzą więc sobie przy piwie, rozmawiają o jej planach na przyszłość. Ona tłumaczy mu, że studiować będzie przez przynajmniej sześć lat, nie wliczając w to specjalizacji, ani ewentualnego przenoszenia się z chemii na weterynarię.
ON: 6lat?! Szaleństwo. Ja będę wtedy miał 30 lat, jedną nogą w grobie będę!
Kompleks na punkcie wieku?
Jutro zaczyna pracę w dużej firmie, nazwijmy to ogólnie, informatycznej. Ruda jest ciekawa jak uda mu się pogodzić miłość do spania, drzemania z pracą po 8 godzin +. Szczególnie, że będzie musiał przychodzić do niej przed 8, żeby móc się pozwalniać na ważne zajęcia, laborki, wykłady etc. Jak mawiają starzy Indianie: Będzie dobrze panie bobrze. Będzie mniej czasu dla nas, ale myślę, że sobie z tym poradzimy. Chłopcy [ONy ze współlokatorem] śmiali się ostatnio, że teraz to czas już tylko na wzięcie kredytu na mieszkanie. Za chwilę jeszcze zapragną zakładać rodziny…
//Ruda zdaje sobie sprawę z tego, że jest nieznośna ostatnio. Dużo rzeczy wali jej się na głowę, znowu. To pewnie żadne wytłumaczenie. Ona chciałaby mieć pewność, że przynajmniej TO jest stabilne. I że ON jest w stanie o nią zawalczyć.// |