|
Archiwum
Zakładki:
Komiksy
KONKURSY
Medyczne
Ruda pichcić chce
Ulubione
Weterynaria
Tagi
|
Wpisy z tagiem: matura 2011
piątek, 01 lipca 2011
o Rudej wiersze piszą
źródło: Wycieczka na Śląsk
W Zabrzu, gdzie jeszcze, jak mi się zdaje,
autorka: Basia z psiakosc.com
czwartek, 30 czerwca 2011
zdane!
Ruda zdała. Jest nawet szansa na Lublin stacjonarny, na Wrocław Ruda nie liczy. Może niestacjo?
Trzymajcie kciuki w dalszym ciągu! Wielkie dzięki za to, że byliście i podtrzymywaliście na duchu.
Ruda ma pracę, w sklepie mięsnym!
wtorek, 10 maja 2011
i po...
po biologii. Ruda nie jest ani zadowolona ani niezadowolona. Jakoś to będzie. Nie w tym roku to przyszłym. Miłe jest to, że Rudej kibicuje pół osiedla. Sąsiedzi zaczepiają, pytając jak było, co jeszcze do zdania zostało. Zapewniają, że się uda i mocno trzymają kciuki.
A przed Rudą teraz czas ektremalnego skupienia się na chemii. Trzeba napisać to najlepiej jak się potrafii. To należy zrobić wyśmienicie, a nie tylko dobrze.
Ściskajcie kciuki.
czwartek, 14 kwietnia 2011
ło matko boska
ład i porządek w głowie. w sercu chyba też.
Tylko dlaczego do matury z biologii zostało 26 dni?!
Matko Boska. Ruda ma obłęd w oczach. A jak się jej noga powinie?!
Będę medicus veterinarius, będę.
Namierzyła nawet gazetkę branżową z możliwością prenumeraty studenckiej w niższej cenie, bajer? Pewnie, że bajer. Spłukana Ruda będzie sobie czytać do poduszki o cesarskich cięciach u krów i etyce zawodowej. Czad rewelka. (Ruda zastanawia się skąd bierze takie wyrażenia...) Nie poddajemy się więc, walczymy z mszakami, grzybami i całą resztą niepotrzebnych pierdół.
I dostała szaloną wiewiórę z oczami jak "dziesięciozłotówki". Zaliczyła w weekend spotkanie z Cejrowskim. A jej murzynek, ciasto robione w biegu, dostało pochwałę od chłopaków. Teraz czas zamówić foremki do mufinek (korzystałyście z papierowych? mało przekonywujące są...) i piec, piec, piec. 10 i 18 maja wszyscy trzymacie za Rudą kciuki! Obowiązkowo!
środa, 02 lutego 2011
na wiolonczelę
Smooth Criminal porywa, niezależnie od aranżacji.
Ruda myślała, że drugie półrocze będzie zdecydowanie przyjemniejsze niż pierwsze. Tymczasem belfrowie za wszelką cenę starają się uprzykrzyć życie uczniom. Obiecany luz dla osób nie zdających matury z pewnych nieobowiązkowych przedmiotów, okazał się tylko czczą obietnicą.
A Ruda chciałaby tylko znowu spać do 13, chodzić spać grubo po północy...Takie malutkie marzenia. Zapewne najwcześniej Ruda odpocznie w grobie.
Byle do matury, później przebiedować trzy miesiące ... Już jej się mordka cieszy na samą myśl o październiku [marzenia warto mieć].
środa, 26 stycznia 2011
Ruda myśli...
i na myśleniu tym razem się nie kończy.
Do matury zostało mniej niż 4 miesiące, Ruda zaczyna się martwić. Musiałoby dojść do cudu nad Odrą (i Bytomką równocześnie), żeby dostała się na wymarzony wydział weterynarii. Spokojnie, politechniki czekają na takich jak ona...
Walczyć o coś, mimo świadomości, że wysiłek nie zostanie nagrodzony w odpowiedni dla nas sposób...
Od tego chyba są marzenia, od odnajdywania w sobie pokładów energii, które pozwalają wierzyć i walczyć o coś niemożliwego. W końcu ma pięć lat na poprawienie matury, kiedyś się uda. A z jej matematycznymi umiejętnościami długo miejsca na żadnej politechnice nie zagrzeje. Szczególnie, że ON zauważył, iż na wydziale chemicznym wcale nie ominą jej zajęcia z fizyki.
Ruda zawsze sobie radzi. Tyle razy w kość od życia dostała... Chyba nic już nie jest w stanie jej zaskoczyć. Jak trzeba będzie to napisze doktorat z matematyki. Uporu jej przecież nie brakuje.
A w piątek Ruda ma nadzieje odpocząć w mieście B, z ONem u boku. Będzie dobrze, prawda? Nic złego się nie wydarzy? Oby tylko PKP znowu nie nawaliło. Marzenie ściętej głowy?
czwartek, 20 stycznia 2011
|