|
Archiwum
Zakładki:
Komiksy
KONKURSY
Medyczne
Ruda pichcić chce
Ulubione
Weterynaria
Tagi
|
Wpisy z tagiem: studenci
poniedziałek, 07 listopada 2011
mózg
mózg znaczy bezmózg Ruda w ciąg jednego dnia nie zaliczyła 3 przedmiotów. Wrocławia nie będzie.
sobota, 15 października 2011
banicja
mijają dwa tygodnie odkąd Ruda przeprowadziła się do L. Miasto jak miasto, w okresie poza szkolnym/akademickim niczym nie różni się od jej miasta rodzinnego - no dobrze w L. znajduje się starówka. Odległość od domu przytłacza, niewiedza, co tam się dzieje uwiera, podobnie jak tęsknota za samą Silesią, ludźmi i futrzakami. Nie posiadająca dostępu do Internetu, stałego dostępu, Ruda czuje się tu jak banita, odsunięty od najbliższego otoczenia. Samotność doskwiera. I choć zawiązały się jakieś znajomości, kosmiczne jak i te bardziej normalne, to i tak nikt nie zastąpi Rudej A.W i jej kanapek. Więc jeśli ktoś będzie próbował wmówić wam, że nie ma ludzi niedających się zastąpić, nie wierzcie mu, kłamie! ;-) Anka - bez Ciebie schnę jak suchy chomik na patelni. W związku z tym, że nie ma czasu gotować sobie co zdrowszych dań, Ruda wpieprza na okrągło węglowodany pod różną postacią - będzie wchodzić bokiem przez drzwi. Jeśli zaś o same studia chodzi. To matko boska & go on. Najciekawsza niewątpliwie jest anatomia i ona pewnie zbierze największe żniwo, łącznie z chemią. Co ciekawe chemię wielbiła Ruda na klęczkach, po pierwszych ćwiczeniach na UP, już wie, że miłość ta skończyła się. Oby tylko nie awansem [warunkiem] z wyżej wymienionego przedmiotu. Jak tylko Ruda ogarnie swoje życie w L. postara się coś więcej skrobnąć o anatomii, histologii i całej reszcie, z ochroną środowiska na czele.
Emocjonalny kocioł odcinek 366. Życie Rudej w dalszym ciągu przypomina telenowelę wenezuelską. Rzekłabym, iż byłoby łatwiej, gdyby Ruda była bardziej stała w uczuciach/odczuciach, a nie skakała od jednego obiektu westchnień do drugiego. //wysyp ONowatych rozporków trwa w najlepsze. Apokalipsa jakaś?
środa, 21 września 2011
materiały na I semestr weterynarii [Lublin]
zapewne na pierwszych zajęciach dowiemy się, jakie podręczniki/skrypty/materiały nas obowiązują, ale skoro Ruda ma chwilę czasu to uporządkuje zebrane informacje specjalnie dla Was, a może nawet bardziej dla siebie. Ruda pozwoli sobie fragmentami cytować Casix, mając nadzieję, że ta nie urwie jej za to głowy... ANATOMIA Anatomia zwierząt domowych: kolorowy atlas i podręcznik - H.E. Koenig, H-G. Liebiech lub Atlas anatomii topograficznej zwierząt domowych - P.Popesko [w Internecie krąży Popesko, przed zakupem warto porównać oba atlasy. David z biologa mówił mi jeszcze o książkach do splanchologii, ale skoro zaczynamy od osteologii, to pozwoliłam sobie nie zaprzątać wam tym głowy. Wszak wszystkiego się dowiemy już niedługo. Krysiak nie jest zabroniony, choć jak krążą plotki u profesora może być ciężko z zaliczeniem jeśli komuś się wymsknie z czego się uczył- Ruda] Układ nerwowy zwierząt domowych M. Sobociński MIĘŚNIE: Mięśnie i połączenia kości konia - J. Kałużniacki, Z. Milart
KOŚCI "Osteologia zwierząt domowych" W. Lutnicki kości nie są niezbędne, także nie trzeba robić z mieszkania cmentarza, co niektórzy praktykują :>. Zamiast wydawać fortunę na czaszki, kości długie etc. zaproście Rudą na piwo. A na poważnie, jeśli już chcecie to połówka czaszki, najlepiej konia. BIOLOGIA "Zoologia" Dobrowolskiego, Klimaszewskiego, Szelęgiewicza + kilka książek do prezentacji - będziecie robić prezentacje stołami i wtedy są te informacje potrzebne, do egz te trojaczki i wykłady, bo ćw były o zwierzętach a wykłady o roślinach (w zeszłym roku), książka jest w bibliotece BIOLOGIA KOMÓRKI "Seminariach z cytofizjologii" Kawiak / "Strukturalne podstawy biologii komórki" Kilarski zacznie sie pod koniec listopada, tu szczerze: ja mam Albertsa ale on jest kompletnie do niczego, ładnie napisany, ale z rzeczy które wymagają na ćw to niewiele, o wiele lepsze są seminaria z cytofizjologii chyba kawiaka albo kilarskiego, nie pamietam (jedne są dobre drugie napisane jak starożytny fresk -nie da się zrozumieć :D), w biblio chyba nie ma. no i na cw sie notuje duzo i stamtad tez inf [ pdf'y Albertsa krążą w Internecie, szkoda wydawać pieniądze na niego, jak widać - Ruda] CHEMIA Jest niby książka-przewodnik do ćwiczeń Kankoferowej [jest w bibliotece, więc możesz sobie pożyczyć, ale tam nie ma tak dużo]. Oni [chemicy] mają dobrą stronę katedry i są materiały na każde ćwiczenia, ja się z nich uczyłam na wejściówki i z Internetu. Potem są zagadnienia na kolosy i albo się ma wtyki i bierze od starszych rocznikow, albo samemu szuka po książkach i opracowuje. HISTOLOGIA I EMBRIOLOGIA "Histologia zwierząt" J. Kurzyszko, J. Zarzycki + "Przewodnik do ćwiczeń z histologii" M. Wawrzyniak z embrio to wykłady, prof dyktuje do marca, potem robi kilka wykładów z histo, ćw są tylko z histo. zeszyty z rysunkami wam dają, składacie się na początku i wszystko jest narysowane, tylko się podpisuje, więc kredek nie trzeba, co do Kuryszki nie wiem, czy jest w biblio, ja miałam swoja. Kuryszko jest w biblio! - Ruda OCHRONA ŚRODOWISKA robiło się prezentacje w powerpoincie na ćw z Internetu, a na egz to jest jakaś ksiażka podadzą wam tytuł w styczniu. INFORMATYKA, ŁACINA, BHP kserówki
Ogólnie bardzo dużo książek jest w bibliotece i w ciągu roku także, nie jest tak ze wszystko znika w październiku, ale lepiej zamówić te potrzebne od razu po otrzymaniu legitymacji, bo niektórzy zamawiają po kilkanaście i trzymają je, pomimo ze nie są im potrzebne.
pdf podręcznika do Genetyki [drugi semestr] też krąży w sieci. Szukajcie a znajdziecie. Ruda.
piątek, 16 września 2011
ogłoszenie parafialne - HISTOLOGIA, OSTEOLOGIA, BIOLOGIA [skrypty]
ma ktoś może na zbyciu:
Chętnie przygarnę :))
czwartek, 08 września 2011
Straszenie pierwszoroczniaków – neverending story?
Ruda podczytuje sobie forum.biolog.pl i chyba jednak w końcu powinna przestać to robić. Stado nakręcających się tegorocznych maturzystów, którzy kują już od zeszłego roku, przekrzykując się, kto dłużej siedział nad książkami… . Na rady starszych, doświadczonych kolegów, ba weteranów maturalnych, wszak niektórzy z nich poprawiali maturę kilka razy, reagują agresją. Dobrze, dobrze… w kwietniu będziecie wykończeni, a to powinien być najbardziej intensywny czas powtórek. Ale Ruda nie o maturzystach chciała wam opowiedzieć, choć sama pewnie będzie poprawiać chemię w tym roku, o ile bozia i studia pozwolą. Właśnie, studia. Kiedy Ruda przeczytała, na wyżej wymienionym forum, że pod koniec listopada czeka ją jedna wielka rzeź z osteologii, tak wnioskować można po postach studiujących weterynarię, siarczyście sobie zaklęła. Po doczytaniu postu Kamilorniego z Olsztyna:
stwierdziła, że matko boska częstochowska, jak nic, wyleci po pierwszym kolokwium. Czytała dalej, bo jak się domyślacie Ruda ma w sobie coś z masochisty, i trzeba przyznać, że minę miała nietęgą. Kość lewa, prawa? Różnice gatunkowe? Sporo tego, można dostać zawrotu głowy od samego czytania o kole. Ale co nas nie zabije to nas wzmocni, czyż nie? Choć nie powiem anatomia zaczyna Rudą przerażać... . Hmm, studia jeszcze się nie zaczęły, zdaje się...
Wniosek jest, jeden miejcie to wszystko w głębokim poważaniu, czy mówiąc dosadniej, miejscie wyjebane a będzie wam dane i nie czytajcie biologa, bo można zawału dostać. Tamtejsi użytkownicy uwielbiają nakręcać spiralę strachu, paniki. A mentalne pastwienie się starszych studentów nad pierwszorocznymi przechodzi ludzkie pojęcie. Najzabawniejsze posty złapać można oczywiście w dziale dla LEKu. Tamci, za przeproszeniem - naprawdę nie chcę nikogo obrazić - to dopiero mają nierówno w głowach, mówiąc delikatnie... Zresztą znam dziewczę, które dostało się na ŚUM i też do najnormalniejszych nie należy. Ciekawam czy "lekarze" już zaczęli wkuwać Bochenka. Chyba dla poprawy nastroju Ruda pójdzie sobie poczytać ich wypociny o tym, jak to na leku jest ciężko i ile to się uczyć nie trzeba...
środa, 24 sierpnia 2011
z przygód przyszłego studenta [praktyki i atlas]
Jeszcze studiować nie zaczęła, a już ma praktyki załatwione.
-A w ferie zimowe mogę przyjść? To tydzień tylko… -Pewnie, że możesz. Zobaczysz, jak to wygląda od środka. Tylko najpierw semestr zalicz. A jeśli się wyrobisz z sesją to przyjeżdżaj.
Da się? Da. Wystarczy ładnie się uśmiechnąć, odważyć się i przejść się do najbliższej lecznicy. Ruda została też poinformowana o tym, że doktor Magda skończyła UP w Lublinie i na pewno wszystko, chętnie wytłumaczy i że drzwi lecznicy stoją przede mną otworem, z pytaniami mogę walić śmiało. Dorwała też, dzięki biologowi, oryginalną wersję atlasu z podręcznikiem Koeniga [Anatomie der Haussäugetiere: Lehrbuch und Farbatlas für Studium und Praxis - czy to nie brzmi pięknie?] i jest zachwycona… . Szkoda, że żeby zakupić „germańską” wersję musiałaby obrabować bank, przy obecnym kursie euro, oczywiście.
wtorek, 02 sierpnia 2011
akademik czyli przygoda druga
Pojawiły się problemy z wyartykułowaniem odpowiednich argumentów, przemawiających za przyznaniem Rudej miejsca w owym przybytku rozkoszy, w akademiku ma się rozumieć, na Langiewicza rzecz jasna. Trudność sprawia ubranie w słowa, a nie samo znalezienie przekonujących argumentów. Czas przedstawić wam wersje robocze i liczyć, po raz kolejny, na waszą nieocenioną pomoc i bystre oko.
Powyższa odezwa, bo chyba w takich kategoriach należy postrzegać owy tekst, niewątpliwie trafia do serca Rudej a nawet trafia w sedno samego problemu. Szkoda tylko, że może nie przekonać szanownej Wydziałowej Komisji Stypendialnej. Z bólem serca Ruda siada do pisania własnego uzasadnienia, które streścić można w kilku słowach: Panie, do domu mam w ch…usteczkę daleko, a chcę u was studiować. Grzeczniej, poważniej trzeba do tematu podejść. Może: Prośbę swą motywuję tym, że odległość uczelni od miejsca zamieszkania uniemożliwia mi podjęcie studiów na Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie. Albo po prostu: Odległość uczelni od miejsca zamieszkania uniemożliwia mi podjęcie studiów na Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie. [Konieczne jest podanie odległości w km?] A może powinnam inaczej sformułować owo uzasadnienie? Jakieś pomysły? Może bardziej po polsku? ;-)
Schody zaczynają się przy podaniu o pokój jedno/dwuosobowy. Czy samo wyrażenie chęci otrzymania takiego pokoju ze względu na podjęcie studiów na takim a nie innym kierunku jest wystarczające? „Ze względu na podjęty przeze mnie kierunek studiów [weterynaria] uprzejmie proszę o przyznanie mi pokoju jednoosobowego. Niezbędne będą cisza i spokój, dzięki którym efektywnie będę mogła przyswajać sobie wiedzę z zakresu nauk weterynaryjnych.„ Ktoś ma pomysł jak ująć to zgrabniej?
I najważniejsze, czy podania Ruda musi złożyć osobiście w Lublinie? Czy wystarczy, że prześle je do odpowiedniej Komisji,urzędującej na Langiewicza. Może ktoś z was się orientuje, stąd te pytanie.
niedziela, 31 lipca 2011
Weterynaria - pytań ciąg dalszy.
To, że Ruda nie ma gdzie mieszkać, zdaje się jej w ogóle nie przeszkadzać – w dalszym ciągu nie wysłała podania o miejsce w akademiku. To nic nie znaczące drobiazgi, Ruda ma jeszcze moment na znalezienie lokum. Będzie dobrze. Ciągle jest na etapie jarania się studiami. Zmiana środowiska dobrze zrobi Rudej. Zostało już tylko 60 parę dni do zderzenia z rzeczywistością. Nadchodzi więc czas na laickie pytania. Bardzo powoli Ruda rozgląda się za skalpelami. Casix, jaki rozmiar? I o co chodzi z tym trzonkiem, o którym pisałaś w komentarzach? Fartuchy… Koniecznie białe i z długimi rękawami? Ruda, jak to baba, ma swój typ: |