|
Archiwum
Zakładki:
Komiksy
KONKURSY
Medyczne
Ruda pichcić chce
Ulubione
Weterynaria
Tagi
|
Wpisy z tagiem: małe marzenia
środa, 09 lutego 2011
fizyczna niemoc
Luty wykańcza Rudą. Nie była w stanie nawet wstać dziś z łóżka, znowu gorączka i zawroty głowy. Nie wie, co będzie jutro. Wie tylko, że ma ochotę na hurtowe ilości czekolady i wkoponowanie się w ramiona ONego. A tu jak na złość ani czekolady, ani tym bardziej ONego.
środa, 02 lutego 2011
na wiolonczelę
Smooth Criminal porywa, niezależnie od aranżacji.
Ruda myślała, że drugie półrocze będzie zdecydowanie przyjemniejsze niż pierwsze. Tymczasem belfrowie za wszelką cenę starają się uprzykrzyć życie uczniom. Obiecany luz dla osób nie zdających matury z pewnych nieobowiązkowych przedmiotów, okazał się tylko czczą obietnicą.
A Ruda chciałaby tylko znowu spać do 13, chodzić spać grubo po północy...Takie malutkie marzenia. Zapewne najwcześniej Ruda odpocznie w grobie.
Byle do matury, później przebiedować trzy miesiące ... Już jej się mordka cieszy na samą myśl o październiku [marzenia warto mieć].
środa, 26 stycznia 2011
Ruda myśli...
i na myśleniu tym razem się nie kończy.
Do matury zostało mniej niż 4 miesiące, Ruda zaczyna się martwić. Musiałoby dojść do cudu nad Odrą (i Bytomką równocześnie), żeby dostała się na wymarzony wydział weterynarii. Spokojnie, politechniki czekają na takich jak ona...
Walczyć o coś, mimo świadomości, że wysiłek nie zostanie nagrodzony w odpowiedni dla nas sposób...
Od tego chyba są marzenia, od odnajdywania w sobie pokładów energii, które pozwalają wierzyć i walczyć o coś niemożliwego. W końcu ma pięć lat na poprawienie matury, kiedyś się uda. A z jej matematycznymi umiejętnościami długo miejsca na żadnej politechnice nie zagrzeje. Szczególnie, że ON zauważył, iż na wydziale chemicznym wcale nie ominą jej zajęcia z fizyki.
Ruda zawsze sobie radzi. Tyle razy w kość od życia dostała... Chyba nic już nie jest w stanie jej zaskoczyć. Jak trzeba będzie to napisze doktorat z matematyki. Uporu jej przecież nie brakuje.
A w piątek Ruda ma nadzieje odpocząć w mieście B, z ONem u boku. Będzie dobrze, prawda? Nic złego się nie wydarzy? Oby tylko PKP znowu nie nawaliło. Marzenie ściętej głowy?
poniedziałek, 24 stycznia 2011
|