ład i porządek w głowie. w sercu chyba też.
Tylko dlaczego do matury z biologii zostało 26 dni?!
Matko Boska. Ruda ma obłęd w oczach. A jak się jej noga powinie?!
Będę medicus veterinarius, będę.
Namierzyła nawet gazetkę branżową z możliwością prenumeraty studenckiej w niższej cenie, bajer? Pewnie, że bajer. Spłukana Ruda będzie sobie czytać do poduszki o cesarskich cięciach u krów i etyce zawodowej. Czad rewelka. (Ruda zastanawia się skąd bierze takie wyrażenia...) Nie poddajemy się więc, walczymy z mszakami, grzybami i całą resztą niepotrzebnych pierdół.
I dostała szaloną wiewiórę z oczami jak "dziesięciozłotówki". Zaliczyła w weekend spotkanie z Cejrowskim. A jej murzynek, ciasto robione w biegu, dostało pochwałę od chłopaków. Teraz czas zamówić foremki do mufinek (korzystałyście z papierowych? mało przekonywujące są...) i piec, piec, piec.
10 i 18 maja wszyscy trzymacie za Rudą kciuki! Obowiązkowo!