niech się wali cały świat, wszystko wkoło.
a ja mogłabym zostać z Tobą.
Śląsk nastawia Rudą bardzo sentymentalnie. Aż zaczyna się bać wizyty we Wrocławiu, jakby nie patrzeć spędziła tam milion pięknych chwil. Rozczarowanie też ma smak Wrocławia. Dziwnie jest pewna, że nie będzie bolało, mgliste wspomnienia nabiorą znowu koloru, ale nie będzie fajerwerków, a serce też bić szybciej nie zacznie. To takie frustrujące. Mało tęskni, o ile w ogóle, za tymi, którzy coś w jej życiu zmienili, którzy byli, zamieszali w jej życiu, tęskni za tym, który pojawił się i zniknął, nie miał nawet czasu narobić burdelu w jej głowie. Po prostu zwiał, zanim cokolwiek mogło się rozpocząć. Może to urażona damska duma? Może tak właśnie smakuje kosz u ludzi pokroju Rudej? Takich nie do końca normalnych?
Kto by przypuszczał, że Ruda jest tak sentymentalna? Nikt.
Nikt inny też tak nie całował, nie obejmował ramieniem i nikt inny nie dał tak spektakularnego kosza, tylko on. Ale dość już o niewydarzonym.
Problem ze świadomością polega na tym, że twoja przeszłość zawsze żyje gdzieś w tobie. Jeśli zapędzisz psa do kąta i przestraszysz go, to wyjdzie z niego wilk i cię pogryzie.
— Jonathan Carroll