
Jak ON to robi, że idealnie potrafi nazwać to, jak się czuję? Im bliżej matury tym więcej we mnie zwątpienia. Gdzieżby Ruda mogła swoje marzenia spełnić? Zawsze jakimś dzikim fartem dostawała się do dobrych szkół, a teraz ma wrażenie, że zabraknie jej tego szczęścia - że nie zobaczy swojego nazwiska na pierwszej, drugiej czy trzeciej liście przyjętych.
Nie ma w moim zachowaniu za grosz logiki.
Jestem ładna, inteligentna, mam fart w życiu, przynajmniej w tych sprawach, które ode mnie zależą, a jednak czasem opuszczają mnie wiara i siła.
Czas chyba zacząć łykać pigułki na uspokojenie.