|
Archiwum
Zakładki:
Komiksy
KONKURSY
Medyczne
Ruda pichcić chce
Ulubione
Weterynaria
Tagi
|
Wpisy z tagiem: wynurzenia
wtorek, 05 lipca 2011
Upoważnienie do szczęścia
W którym urzędzie Ruda znajdzie odpowiedni formularz, umożliwiający jej ubieganie się o drobinę szczęścia? 3 gramy nieokreślonego na kwartał to chyba nie tak dużo? Gdyby żądała trzech kilogramów, wtedy można by zarzucić jej zachłanność, a ona tylko chciałaby znowu pounosić się dziesięć centymetrów nad ziemią. Czy to dużo?
Okazuje się, że tak. To może chociaż pięć, a jak nie pięć to może choć trzy centymetry? Też nie, motyla noga! Czy można być permanentnie szczęśliwym? Ruda nie chce rozpoczynać dyskusji na temat znaczenia słowa szczęście. Zdaje się, że kiedyś powiedziała, że dla niej w tej chwili oznacza niezależność. I tak jest w dalszym ciągu, podobnie zresztą jest z mocnym skoncentrowaniem się na realizacji swoich marzeń, osiągnięciu pewnych celów. SUKCES na arenie zawodowej to jest szczęście. A może to tylko zasłona?
Zawsze trafiała na nieodpowiednich dla niej mężczyzn, pod palce cisnęły jej się określenia typu: troglodyta, idiota, imbecyl, drań, łotr. Niech będzie, trafiała na idiotów, którzy nie mieli pomysłu na życie, a kiedy już go mieli to zawsze brakowało im odwagi by urzeczywistnić marzenia. Zawsze dostawała od nich po dupsku i za każdym razem była silniejsza, więc może miało to jednak JAKIŚ sens. Pyta więc siebie czy warto się przed nimi odsłaniać, zwierzać, wypłakiwać? Może trzeba być twardą, zimną, niedostępną, wyrachowaną suką – takiego stanu umysłu Ruda nigdy nie osiągnie. Zawsze była gdzieś po środku. I ani pozorny chłód ani ciepełko, jakie od niej bije, nie uchroniło jej przed, nazwijmy to roboczo, porażką. Choć nie ukrywajmy to ostatnie doceniali - ciepełko nie porażkę.
Czasem wydaje się jej, a teraz właśnie jest czas tego „czasem”, że to ona jest wszystkiemu winna. Bo to ona za dużo wymaga od siebie i innych, ma wysokie mniemanie o sobie, nie potrafi kochać. Czuć potrafi, można by rzec, że nawet za dużo w niej empatii. Potknięcia innych szybko potrafi wytłumaczyć, wysuwa logiczne argumenty w ich obronie, siebie zawsze potępia. Nigdy nie jest z siebie w stu procentach zadowolona. Zawsze mogła zrobić coś lepiej, nawet jeśli dała z siebie wszystko. Za wszelką cenę stara się przekonać otoczenie, że potrafi czegoś dokonać. O tym, że jest zajebista i potrafi wiele poświęcić dla innych, wiedzą wszyscy. Może potrzebuje udowodnić sobie, że jest najlepsza? Niewątpliwie jest dysfunkcyjna. Czeka z niecierpliwością aż A. zrobi specjalizację z psychiatrii – tu apel do A.: nie waż się wybierać innej! Będzie jej pierwszym i zarazem najbardziej popier.olonym pacjentem. Jak widać Ruda potrzebuje urlopu od samej siebie. Za dużo tych osobowości w jednym ciele. Melancholik i choleryk w jednym, zaiste wybuchowa mieszanka. Z drugiej strony takie połączenie wróży wielką karierę zawodową. Podobno geniusze skazani są na samotność. Musi być więc w Rudej coś genialnego, z pewnością… . Skoro przyznała się przed samą sobą, że jest dysfunkcyjna i nie potrafi zbudować niczego stałego, to chyba osiągnęła już pewien psychologiczny sukces. Gdybyście jednak posiadali informację, gdzie zdobyć może 3 gramy nieokreślonego - i nie chodzi tu o żadną nielegalną substancję - dajcie znać, rudzielecchętnie zanabyje maluki zapasik. |